Hodowcy bydła mlecznego w Nowej Zelandii po raz kolejny przekroczyli sezonowy najniższy poziom podaży mleka. Choć w tym miesiącu liczby ponownie wskazują na gwałtowny wzrost, różnice w porównaniu z poprzednimi latami są minimalne.
Produkcja mleka w Nowej Zelandii w sierpniu wyniosła 1,394 mln ton mleka, co oznacza, że krajowi producenci mleka sezonowy dip znowu zostawili. W lipcu podaż mleka wyniosła 274.000 tys. ton, czyli o ponad 450% mniej niż w tym miesiącu.
Minimalne różnice
Powyższy odsetek wydaje się ekstremalny, ale tak nie jest. Kiedy spojrzymy na dane dotyczące podaży mleka z poprzednich lat, linie są prawie takie same. W 2018 r. produkcja mleka również wzrosła o ponad 400% w okresie od lipca do sierpnia: z 262.000 tys. ton do 1,383 mln ton. Czerwiec i lipiec to także dwa miesiące, w których produkcja mleka jest najniższa.
Linia średniej 5-letniej również jest ściśle przestrzegana, gdyż dla miesiąca sierpnia wynosi ona 1,363 mln ton. Jeśli ostrożnie spojrzymy w przyszłość, można się spodziewać, że w nadchodzących miesiącach produkcja mleka będzie nadal rosła, aż do osiągnięcia szczytu sezonowego w październiku. W zeszłym roku było to 3,299 mln ton mleka.