11 hodowców bydła mlecznego idzie do sądu. Zarzucają Rabobankowi, że nie dochował należytej staranności przy udzielaniu kredytu związanego ze zniesieniem kwoty mlecznej w 2015 roku. Rabobank odbija piłkę i wskazuje na zawodową przedsiębiorczość i ryzyko przedsiębiorczości.
W okresie poprzedzającym zniesienie kwoty mlecznej wiele gospodarstw mlecznych w Holandii rozrosło się. W tamtym czasie nie było jeszcze jasne, czy wkrótce potem rząd zamierza wprowadzić prawa do fosforanów. W momencie odniesienia do przyznania praw fosforowych (2 lipca 2015 r.) wielu hodowców miało zbyt małą obsadę w stosunku do pojemności obory. Często dlatego, że budowa jeszcze trwała lub właśnie została ukończona. W rezultacie otrzymali zbyt mało miejsca na fosforany, popularnie nazywane „pułapkami”, aby wykorzystać pojemność obory.
Znaczny wydatek
Jeden z hodowców bydła mlecznego jest Hanno Zeinstry od Lelystad. Wraz z synem zbudował w 2014 roku nową oborę dla 290 krów. Zwrócił się do Rabobanku o finansowanie. W dniu referencyjnym stodoła nie była pełna, więc mówią, że teraz są z pieczonymi gruszkami. „Obecnie doimy około 220 krów. Musieliśmy kupić dodatkowe prawa do fosforanów dla 45 krów, a dzierżawimy je dla około 35 krów. W sumie jest to znacząca pozycja kosztowa, która znacznie obniża”, wzdycha Zeinstra.
Zeinstra, podobnie jak wiele innych „rozwiązań problemów”, wniosła sprawę do Trybunału Apelacyjnego ds. Handlu i Przemysłu (CBb). Orzekł jednak, że hodowca bydła mlecznego mógł przewidzieć wprowadzenie praw do fosforanów. Zeinstra zaprzecza, że: „Rabobank nigdy o tym nie powiedział. A kiedy ówczesna sekretarz stanu Sharon Dijksma zaczęła mówić o prawach zwierząt, budowa nowej stodoły była już bardzo zaawansowana i nie było dla nas odwrotu”.
Wymagania dotyczące rekompensaty finansowej
Za radą doradców grupa producentów mleka wszczęła zatem proces sądowy przeciwko Rabobankowi. Uważają, że bank miał obowiązek zwrócić uwagę niczego niepodejrzewającym hodowcom bydła mlecznego, że rząd może wymyślić środki ograniczające produkcję. Hodowcy bydła mlecznego są wspomagani przez kancelarię prawną Delissen Martens, która specjalizuje się w procedurach obowiązku opieki.
Hodowcy mleka domagają się od banku rekompensaty finansowej. „Mam nadzieję, że sędzia stwierdzi, że Rabobank nie dopełnił obowiązku staranności”. Według Zeinstry jego firma nie ulegnie upadkowi, ale mimo to przysługuje mu odszkodowanie.
Rabobank: „Granica wzrostu była do przewidzenia”
Rabobank jest zaskoczony roszczeniem z tytułu odpowiedzialności i z ufnością oczekuje na postępowanie. Bank twierdzi, że hodowcy bydła mlecznego zostali poinformowani z różnych stron o możliwych środkach ograniczających produkcję przed końcem ery kwotowej.
Rabobank twierdzi, że hodowcy mleka mogliby oczekiwać, że rząd zablokuje nieokiełznany wzrost, aby utrzymać odstępstwo. Wzmacniacz pieniędzy uważa również, że hodowca bydła mlecznego jest zawodowym przedsiębiorcą i nie może zatem odnosić się do spoczywającego na banku obowiązku opieki wobec osób prywatnych.
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.
To jest odpowiedź na Boerenbusiness artykuł:
[url=http://www.boerenbusiness.nl/melk/ artikel/10885011/groep-melkveehouders- complaint-rabobank-aan]Grupa producentów mleka pozywa Rabobank[/url]