W ciągu ostatnich kilku miesięcy ceny cebuli w Indiach kilkakrotnie spadały do góry nogami. Teraz grozi to samo z cenami mleka. Rząd Indii próbuje na czas temu zapobiec, ale przetwórcy mleka w tym kraju nie widzą sensu w tym rozwiązaniu.
W Indiach, kraju o największej puli mleka na świecie, brakuje mleka. Cebula jest również bardzo rzadka. Jednak rząd nie dostrzegł kryzysu cebulowego na czas. W rezultacie nie można było przewidzieć ogromnego spadku produkcji w czasie, powodującego gwałtowny wzrost cen.
Kryzys cebulowy postawiła rząd indyjski na baczność. Aby ceny nabiału nie podążały za niebotycznymi cenami cebuli, wczoraj (3 stycznia) rząd zorganizował spotkanie. Wraz z większymi spółdzielczymi i prywatnymi przetwórcami mleka inwentaryzuje się obecny stan rzeczy. Spotkanie jest odpowiedzią na panujące niepokoje wśród indyjskich mleczarni. Producenci wskazują, że podaż mleka jest znacznie niższa niż w analogicznym okresie lat ubiegłych.
Rozczarowujący rumieniec
Co roku Indie korzystają z tzw. „okresu szczytowego”, czyli okresu od października do marca. Zwykle okres ten gwarantuje wyższą produkcję mleka wśród indyjskich hodowców bydła mlecznego, osiągniętą dzięki dostępności lepszej paszy i większej ilości wody.
Zwykle w tym okresie co roku powstaje nadwyżka mleka. Jest ono następnie przetwarzane przez indyjskie mleczarnie na odtłuszczone mleko w proszku i masło. Jeśli latem wystąpią niedobory, produkty te są ponownie przetwarzane na mleko. Jednak okres obfitości w tym roku jest bardzo rozczarowujący. Spowodowane jest to długotrwałymi i nietypowymi opadami deszczu, które powodują, że rośliny pastewne słabo rosną.
Ze względu na niższą produkcję mleka ceny nabiału rosną. Kilku przetwórców podniosło ostatnio konsumpcyjną cenę mleka o 2 do 3 rupii (= 0,013 eurocenta) za litr. To może nie wydawać się dużo, ale według indyjskich standardów jest to znaczne. Ceny odtłuszczonego mleka w proszku wzrosły nawet dwukrotnie do 300 rupii za kilogram (= 3,75 euro).
Cena mleka również rośnie, co jest oczywiście pozytywne dla hodowców bydła mlecznego w kraju. Mleko o standardowych wartościach 3,5% tłuszczu i 8,5% białka na litr wzrosło z 19 – 21 rupii (=0,24 – 0,26 euro) do 29 – 31 rupii (=0,36 – 0,39 euro).
Granice otwarte na import
W związku z niedoborem mleka rząd zdecydował o otwarciu granic na import. Jednak przetwórcy mleka wahają się co do tego i wskazują, że nie działa to na korzyść hodowców bydła mlecznego. Przez ostatnie 3 lata mieli trudności z powodu niskich cen mleka i wreszcie wracają do zdrowia.
Chodzi o to, że po otwarciu granic cena mleka spadnie. To gwarantuje, że indyjski hodowca bydła mlecznego ponownie dostanie cios w portfel. Wyniki rozmów rządu z przetwórcami mleka nie są jeszcze znane.
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.
To jest odpowiedź na Boerenbusiness artykuł:
[url=http://www.boerenbusiness.nl/milk/article/10885195/get-india-after-uien-also-a-milkcrisis]Czy Indie też będą miały kryzys mleczny po cebuli?[/url]