Amerykańscy hodowcy bydła mlecznego znów hodują więcej krów. Widać po tym, że mają pewność co do przyszłości. Wysokie ceny mleka powodują, że...
Od początku 2018 r. do połowy 2019 r. pogłowie krów mlecznych w USA wykazywało wyraźną tendencję spadkową. W tym okresie zmniejszyła się liczba krów mlecznych sto tysięcy sztuki. Było to głównie skutkiem odchodzenia na emeryturę wielu producentów mleka. Liczba odchodzących na emeryturę rolników produkujących mleko ma prawdopodobnie stałą tendencję, jednak od czerwca liczba krów mlecznych ponownie wykazuje niewielki wzrost. Od tego czasu liczba krów wzrosła o 20.000 9,33, do XNUMX mln w grudniu.
Więcej krów, więcej mleka
Wzrost ten jest sygnałem, że osoby tam przebywające mają pewność co do przyszłości. Powodem tego jest cena mleka, która w ostatnich miesiącach gwałtownie wzrosła. W listopadzie ubiegłego roku cena mleka (klasa 3) wyniosła 40,80 euro za 100 kilogramów. Oznacza to wzrost o ponad 40% w ciągu jednego roku. W grudniu i styczniu cena mleka nieco spadła, zgodnie z sezonową praktyką w USA. Jednak ceny wypłat nadal zachęcają do dalszego doju.
Większa liczba zwierząt w połączeniu ze stale rosnącą wydajnością na krowę prowadzi do rosnącej podaży mleka. W grudniu podaż w 24 najważniejszych sektorach wyniosła 7,9 mln ton, co oznacza wzrost o 0,9% w porównaniu z tym samym miesiącem 2018 r., a także znacznie powyżej średniej długoterminowej. W całym 2019 roku produkcja mleka wyniosła 99 mln ton. Jest to niewielki wzrost (+0,3%) w porównaniu do roku 2018.
Oczekiwania 2020
Departament Rolnictwa USA (USDA) przewiduje dalszy wzrost produkcji mleka w roku 2020. Wzrost obliczono na 1,7%. USDA nie spodziewa się szybkiego wzrostu liczby zwierząt. Wielu producentów mleka musi najpierw wyeliminować straty poniesione w latach 2015–2019. Rosnąca produkcja wynika głównie z wyższej wydajności mleka w przeliczeniu na krowę.
Nie oczekuje się, że wyższa produkcja będzie wywierać presję na cenę mleka. W końcu Stany Zjednoczone podpisały niedawno pierwszą fazę umowy handlowej z Chinami. Trwają także prace nad umową handlową z Japonią. Obydwa kraje azjatyckie są ważnymi odbiorcami amerykańskiego nabiału. Jest też bliżej domu umowę handlową z krajami sąsiadującymi, Meksykiem i Kanadą, jest prawie ukończony. Prawdopodobnie będzie to miało również pozytywny wpływ na eksport amerykańskiego nabiału.