Koronawirus wywołuje zamieszanie od tygodni, a rynek mleczarski nie umknął przed nim. Trudno oszacować, jakie będą ostateczne skutki. Aby zapewnić pewne wskazówki, Rabobank przeprowadził analizę. A to prognozuje znaczny spadek importu.
W zeszłym tygodniu stało się jasne, że koronawirus powoli infekuje rynek mleczarski. W ten sposób Cytaty DCA pozostają pod wpływem niepewności i dotykają one także różnych producentów mleka. Rabobank uważa zatem, że nie należy ignorować potencjalnych skutków epidemii wirusa na światowym rynku mleczarskim.
Za dużo zapasów
W grudniu 2019 r. i styczniu 2020 r. Chiny importowały duże ilości produktów mlecznych. W związku z epidemią wirusa popyt na te dostawy był znacznie mniejszy, niż wcześniej oczekiwano. Dzieje się tak głównie dlatego, że sklepy pozostają zamknięte, a ruch pieszy na ulicach jest znacznie mniejszy. Oczekuje się zatem, że w najbliższej przyszłości Chiny będą miały niewielki apetyt na większą ilość produktów mlecznych.
Rabobank przeprowadził analizę, aby zobaczyć, jaki wpływ może mieć wirus. Pokazuje to, że spadek popytu o 1,1% w całym 2020 r. doprowadziłby do spadku importu o 11% w porównaniu z wolumenem importu w 2019 r. Jeśli popyt spadnie o 5%, doprowadzi to nawet do spadku importu o 25% w porównaniu do wolumen importu w 2019 r. Zmiana ta miałaby zatem istotny wpływ na sektor spożywczy.
Oczekiwania chińskiego importu
W 2019 roku Chiny zaimportowały prawie 670.000 30 ton pełnego mleka w proszku, co stanowi wzrost o 23% w porównaniu z rokiem poprzednim. Import odtłuszczonego mleka w proszku wzrósł o 340.000% do rekordowej ilości 3 tys. ton. Rabobank wyraził już wcześniej oczekiwanie, że w pierwszej połowie roku import spadnie o 1%, a wzrośnie o XNUMX%. Teraz, gdy pojawił się wirus koronowy, istnieje duża szansa, że sytuacja będzie odbiegać od oczekiwań. Ma to także poważne konsekwencje dla eksportu przetworów mlecznych z krajów zaopatrujących Chiny.
W 30-dniowym oszacowaniu wpływu Rabobank wskazuje, że spożycie płynnego mleka może spaść od 2% do 4% w ciągu roku kalendarzowego. Jest to spowodowane spadkiem sprzedaży w sklepach detalicznych, ponieważ mniej osób chodzi do sklepu. Zakłada się, że zostanie to częściowo zrekompensowane zakupami w Internecie. Oczekuje się, że import serów spadnie co najmniej o 5%, co wyniesie około 6.000 tys. ton (szacunki na podstawie prawie 115.000 tys. ton importu w 2019 r.). Zwłaszcza mniejsza mobilność ma poważny wpływ na cały sektor.
Chińscy producenci mleka w tarapatach
Epidemia wirusa dotyka nie tylko kraje eksportujące do Chin, ale także ich hodowcy bydła mlecznego również przeżywają trudności. A zwłaszcza małe i średnie firmy. Ma to w dużej mierze związek ze wspomnianą wcześniej mobilnością. Transport mleka jest w poważnych tarapatach ze względu na coraz bardziej rygorystyczne kontrole ruchu.
Niektóre małe i średnie firmy są zatem zmuszone do wypłukania mleka. Często nie mają szczelnych umów na dostawy mleka z przetwórcami, co oznacza, że dostarczają mleko po (czasami znacznie) niższych cenach. Rabobank wskazuje, że duże firmy na ogół lepiej to załatwiają z przetwórcami.
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.
To jest odpowiedź na Boerenbusiness artykuł:
[url=http://www.boerenbusiness.nl/melk/artikelen/10885906/rabobank-coronavirus-raakt-zuivelexport]Rabobank: Koronawirus wpływa na eksport produktów mlecznych[/url]