Według Rabobank ceny nabiału na całym świecie stoją w miejscu. Ogniska koronowe w wielu krajach powodują, że kupujący i sprzedający są niepewni.
Wynika to z kwartalnej aktualizacji opublikowanej przez bank. Według raportu niepewność będzie jeszcze przez jakiś czas utrzymywała się na rynku. Chiny importują mniej produktów mlecznych i występuje znaczny niedobór dostępnych kontenerów do transportu tych produktów. To wywiera presję na ceny.
Aktualizacja nabiału podkreśla stagnację
Analityk branży mleczarskiej Richard Scheper wskazuje w aktualizacji, że usługi gastronomiczne w takich obszarach jak Azja i Stany Zjednoczone (USA) cieszą się dużym powodzeniem. Wspomniał o tym również wcześniej w jednym rozmowy kwalifikacyjnej bij Boerenbusiness. Gastronomia jest ważnym filarem konsumpcji nabiału. Teraz, gdy wiele krajów jest w „lockdownie” z powodu wybuchu koronawirusa, gastronomia nie może funkcjonować optymalnie. Będzie to miało konsekwencje dla popytu na nabiał, a zatem wpłynie również na ceny, które już stoją w miejscu.
Wzrost (holenderskiej) produkcji mleka
Jednocześnie w dalszym ciągu oczekiwany jest wzrost światowej produkcji mleka. Oczekuje się, że wzrośnie ona o mniej niż 1%, zatem wzrost jest ograniczony. Wzrost produkcji mleka w Holandii szacuje się na ponad 1%.
Nowa Zelandia jest jedynym dużym krajem mleczarskim, w którym spodziewany jest spadek produkcji. Ma to związek z suszą, jakiej doświadcza kraj. Z kolei produkcja w Australii ponownie rośnie po raz pierwszy od połowy 2018 r., kiedy kraj stanął w obliczu ogromnej suszy.
Oczekiwania wobec USA są w raporcie zarysowane bardziej pozytywnie. Pytanie, czy tak pozostanie. W raporcie pozytywne czynniki określa się jako wzrost popytu. Ten oczekiwany wzrost obecnie wisi na włosku.
Chiny: znacznie niższy import
Rabobank spodziewa się niepewnych czasów dla rynku sprzedaży w Chinach. Zachowania zakupowe chińskich konsumentów prawdopodobnie ustabilizują się w drugiej połowie 2020 r. Nie jest to jednak pewne. Stwarza to ryzyko załamania się chińskiej gospodarki, co może wywołać negatywną presję cenową. W raporcie wskazano również, że całkowity import produktów mlecznych z Chin zmniejszy się o 19%.