Jest jeszcze za wcześnie, aby oszacować konsekwencje kryzysu koronowego. Tak wyjaśnia Brytyjczyk Arthur Fearnall, prezes spółdzielni Arla, wyjaśniając cenę mleka w kwietniu.
„Cała światowa gospodarka, w tym sektor mleczarski, znajduje się obecnie w cieniu skutków pandemii wirusa” – powiedział Fearnall, który sam jest hodowcą bydła mlecznego. Zauważa, że na całym rynku mleka panuje zamieszanie, zarówno popyt, jak i ceny ulegają wahaniom. Według niego nadal trudno więc oszacować, jakie będą konsekwencje dla ceny mleka w dłuższej perspektywie.
Cena mleka taka sama
Pomimo niższych cen mleka w proszku, serów i masła Arla utrzymuje cenę mleka na kwiecień na niezmienionym poziomie. W Holandii podstawowa cena mleka wynosi 33,27 euro za 100 kilogramów. Oblicza się to na podstawie rocznej podaży wynoszącej 1 milion kilogramów, zawierającej 4,41% tłuszczu i 3,47% białka.
Uwzględniając premie i premie za wypas i jakość, cena mleka dla prawie 100 holenderskich producentów mleka może wzrosnąć do maksymalnie 35,77 euro za 100 kilogramów. Stawia to skandynawską spółdzielnię mleczarską na samym dole zestawienia porównywarka cen mleka z Boerenbusiness.
Cena mleka Arli ma stosunkowo duże znaczenie w cenie gwarantowanej FrieslandCampina, która zostanie ogłoszona w poniedziałek, 30 marca; stabilna zmiana zwiększa prawdopodobieństwo, że na papierze FrieslandCampina również w przyszłym miesiącu utrzyma cenę płatności na niezmienionym poziomie.