Choć kryzys koronowy wkracza obecnie głęboko na rynek mleczarski, nie ma to jeszcze odzwierciedlenia w płynności gospodarstw mleczarskich. Pokazuje to monitor płynności ABN Amro we współpracy z WUR. Płynność poprawiła się średnio o 2020 14.500 euro w pierwszym kwartale 140 r., co daje około XNUMX euro na krowę.
Wynik monitora daje więc częściowo zniekształcony obraz. Ruch cen na rynku mleczarskim znajduje odzwierciedlenie w cenach gospodarstw rolnych z opóźnieniem. Dodatkowe koszty i zmniejszone plony, które teraz stawiają rolników w trudnej sytuacji, nie zostały jeszcze uwzględnione.
Zwiększyć
Wzrost płynności jest w dużej mierze spowodowany przez około 90 euro na krowę w dodatkowych wydajnościach mlecznych w styczniu. Dodatkowy plon ukształtowały płatności premii za zrównoważenie i wypas, których plon wzrasta z roku na rok. Ponadto ilość mleka i cena mleka w pierwszych 3 miesiącach 2020 r. wzrosły odpowiednio o 4% i 1% w porównaniu do analogicznych miesięcy 2019 r.
Perspektywa mniej różowa
Ceny produktów mlecznych są teraz pod presją. Ceny pełnego mleka w proszku, odtłuszczonego mleka w proszku i masła spadły odpowiednio o 10, 22 i 25%. Ceny mleka również są obniżane ze wszystkich stron, w marcu cena mleka z gospodarstwa spadła średnio o 0,30 euro za kilogram i na tym spadek się nie kończy. Cena mleka w najbliższych miesiącach spadnie jeszcze bardziej.
Są też problemy logistyczne, a cena ropy gwałtownie spadła. To nie jest produkcja, wzrosła ona o 4% w porównaniu do pierwszego kwartału ubiegłego roku. Sprzedaż to problem. Mimo to holenderski przemysł mleczarski był do tej pory w stanie zagwarantować skup i przetwarzanie mleka bez większych problemów.
Chociaż niektórzy hodowcy bydła mlecznego korzystają z systemu zawieszeń oferowanego przez banki, ABN Amro nadal spodziewa się, że płynność gospodarstw mlecznych spadnie w nadchodzących miesiącach. Rolnicy mogą prawdopodobnie zamortyzować spadek cen mleka dzięki systemowi, ponieważ spłata i odsetki nadal stanowią od 0,08 do 0,09 euro ceny mleka z kosztu własnego kilograma mleka. Niestety negatywne skutki na rynku są prawdopodobnie zbyt silne, aby z nimi konkurować.
Sprzedaż cielęciny
Problemem jest nie tylko sprzedaż mleka i ceny przetworów mlecznych. Niewłaściwa sprzedaż cieląt oraz rosnące koszty obornika i wiosennych prac mają również niezbędne negatywne skutki. Ze względu na spadek popytu kupowane jest mniej cieląt, co spowodowało gwałtowny spadek cen.
Potem najdroższe w tej chwili miesiące znów pukają, wykonawcy muszą być opłacani, a obornik musi trafić na pole. Hodowcy bydła mlecznego mają szczęście, że trawa rośnie, co zmniejsza koszty paszy uzupełniającej. Ale w obliczu trwającej suszy pytanie brzmi, jak długo to zapewni „ulgę”.
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.