Protest rolników wśród naszych wschodnich sąsiadów zadziałał: niemieckie sieci supermarketów Aldi Nord i Aldi Süd znacznie podniosły ceny mleka spożywczego i innych płynnych produktów mlecznych.
Na początku marca skompromitowano wspólną organizację skupu Aldi Nord i Süd, ponieważ kryzys koronowy wykorzystano do obniżenia cen skupu mleka. Wywołało to wówczas duże zamieszanie, w dyskusję włączyła się m.in. polityka niemiecka. Producenci mleka w Niemczech w całym kraju podjęli działania i zablokowali centra dystrybucyjne.
Sieć supermarketów obróciła się jak liść na drzewie z powodu zamieszania: zamiast obniżki sześciomiesięczne umowy na dostawy mleka do picia zostały zwiększone o 5 centów za litr.
Cena mleka w górę, cena masła w dół
Obecnie wydaje się, że Aldi Nord i Süd przerzucają wyższe koszty zakupu na konsumenta. Na przykład wzrosły ceny mleka, twarogu i śmietany w supermarketach. Najtańsze mleko spożywcze (1,5% tłuszczu) wzrosło o 6 centów do 0,71 euro za litr.
Według niemieckich mediów prawdopodobne jest, że inne sieci supermarketów pójdą w ich ślady, ponieważ Aldi jest liderem w wycenie produktów mlecznych. Cena masła została obniżona przez Aldi w wyniku niższych cen surowców.
Dzięki protestom
Związek producentów mleka BDM postrzega wzrost cen jako „wynagrodzenie po protestach”. Podkreśla się jednak, że nie uratuje to rynku mleczarskiego, ponieważ ilość mleka spożywczego to zaledwie 11% całkowitej puli mleka w Niemczech. Prezes mówi, że spadająca cena masła przeważa nad wyższymi cenami mleka konsumpcyjnego.
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.