Sektor mleczarski został mocno dotknięty przez koronawirusa. Ma to również wpływ na dochody holenderskich hodowców bydła mlecznego. Ze względu na tradycyjnie drogie miesiące wiosenne jest to niekorzystny rozwój sytuacji.
Pod koniec 2019 r. zwroty holenderskich hodowców bydła mlecznego przybrały pozytywny obrót. Wskaźnik DCA Dairy Cattle Index od pewnego czasu nawet przekracza granicę 100 punktów (10-letnia średnia). Jednak dobre nastroje obróciły się jak liść na drzewie. Po lutym zwrot spadł znacznie poniżej 10-letniej średniej. Tendencja ta utrzymywała się w minionym miesiącu, dzięki czemu zwrot jest obecnie znacznie poniżej średniej wynoszącej 64,8 punktu. To duży minus w porównaniu z ostatnimi 5 latami.
Koronawirus wywiera presję na przychody
Rynek mleczarski jeszcze nie ustępuje pod ciężarem kryzysu koronowego, ale jest ciężki. Strona dochodowa hodowców bydła mlecznego jest pod presją. Spadek cen mleka w wyniku braku sprzedaży, a co za tym idzie budowanie zapasów, jest cierniem w boku hodowcy bydła mlecznego. Średnia cena surowego mleka spadła poniżej 33 euro na 100 kilogramów mleka, co stanowi spadek o ponad 1,00 euro w porównaniu z poprzednim miesiącem.
Nadwyżki powstają nie tylko na rynku mleczarskim, utrudnia się również sprzedaż mięsa. W rezultacie hodowcy bydła mlecznego mają cielęta, które po prostu trzeba nakarmić. Cena za cielę spadła prawie o połowę. Miesiąc temu cielę przynosiło jeszcze 100 euro, teraz jest to około 50 euro.
Strona kosztowa nadal rośnie
Kryzys koronowy jest również nieproduktywny po stronie kosztów. Cielęta, które są trzymane dłużej, potrzebują również paszy i wody. Również ze względu na poprzednie suche lata podaż kukurydzy i kiszonki na rynku pasz jest ograniczona, dlatego ceny są wysokie. Coraz więcej hodowców bydła mlecznego jest zmuszonych do kupowania paszy, ponieważ racje żywnościowe są na wyczerpaniu.
Wraz z nadejściem wiosny rozpoczyna się również najdroższy sezon. Trzeba będzie po prostu opłacić m.in. rachunki kontrahentów, a także koszty utylizacji obornika. Jasnym punktem pod tym względem jest pojawiająca się susza, ponieważ sprzyja ona odkładaniu się obornika. Ma to oczywiście negatywny wpływ na rentowność kraju.
Perspektywy
Perspektywy też nie są dobre. Chociaż wydaje się, że spadek został zatrzymany, dochody hodowców bydła mlecznego pozostaną słabe do końca roku. Zobaczymy, co będzie dalej.
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.