Deszcz może nie rozwiąże wszystkiego, ale przyniesie spokój na rynku pasz. Traderzy ogłosili to w tym tygodniu. Chociaż zaczęły pojawiać się niepokoje związane z plonami kukurydzy i ilością trawy, obecnie wydaje się, że nieco spowalniają.
W ostatnich tygodniach holenderscy hodowcy bydła mlecznego zostali dotknięci ulewnymi deszczami. Choć nie wszędzie to wystarczało, to jednak przynosiło spokój ducha. Mamy dopiero połowę czerwca, a opady deszczu w większości miejsc w kraju wytworzyły już co najmniej 50 milimetrów deszczu.
Trawa i kukurydza
Na tym spokoju szczególnie korzysta rynek trawy i kukurydzy. Choć początkowo wydawało się, że kukurydza wyschła, deszcz znów dał hodowcom trochę nadziei. Handlowcy zauważają to, ponieważ pilny popyt na kukurydzę i możliwe zachowania związane z gromadzeniem maleje. Nie oznacza to, że podaż i popyt znów są w równowadze, wręcz przeciwnie. Popyt w dalszym ciągu przewyższa podaż, ale to po prostu nie powoduje dalszego wzrostu cen. Cena pozostaje stabilna i wynosi 70 EUR za tonę (bezpłatnie).
Deszcz sprawił również, że hodowcy zwierząt gospodarskich są bardziej pozytywnie nastawieni do plonów trawy. Handlowcy wskazują, że podaż trawy jest nadal minimalna, ale presja jest nieco niższa. Cena się nie zmienia, ponieważ podaż i popyt (podobnie jak w przypadku kukurydzy) nadal nie są w równowadze. Hodowca bydła nadal płaci 60 euro za tonę trawy i nie dotyczy to nowej trawy pierwszego lub drugiego skoszenia. Handlowcy nadal nie mogą położyć na tym ręki. Często jest sprzedawany wśród hodowców bydła.
Niepewna podaż, niska cena
Jest pewne zamieszanie wokół dostaw słomy, ale cena pozostaje taka sama i wynosi 110 euro za tonę. Niektórzy handlowcy będą otrzymywać mnóstwo nowej słomy z Francji od przyszłego tygodnia, ale okaże się, ile będzie dostępne. Krążą pogłoski, że plony będą rozczarowujące, co spowoduje wzrost cen słomy, jednak nie zostało to jeszcze potwierdzone. Zwykle o tej porze roku nie ma wzrostu cen, ponieważ podaż wzrosła. Teraz cena w ostatnich miesiącach była znacznie niższa niż w tym samym okresie ubiegłego roku, więc podwyżka ceny sama w sobie nie byłaby niczym dziwnym.
Cena siana łąkowego pozostaje taka sama, choć tu i ówdzie widać spadek podaży. Zatem na razie nie ma to wpływu na cenę, ale w dłuższej perspektywie może mieć to wpływ. W porównaniu do ubiegłego roku cena w ostatnich tygodniach była bardzo niska, podobnie jak w przypadku słomy. Chociaż cena od kilku tygodni utrzymuje się na stabilnym poziomie 180 euro za tonę (bezpłatnie), siano łąkowe w tym samym tygodniu ubiegłego roku nadal kosztowało 200 euro za tonę, a na początku ubiegłego roku nawet 245 euro za tonę.
Mniej ziemniaków, więcej młóta
Podaż ziemniaków z tygodnia na tydzień coraz bardziej się wyczerpuje. W związku z tym cena wzrasta do 40 euro za tonę. Rośnie natomiast podaż młóta zbożowego. Jest to w dużej mierze spowodowane ponownym otwarciem branży gastronomicznej. Cena wykazuje spadek z 0,10 euro do 2,65 euro na południu i 2,80 euro na północy. Średnia cena wynosi 2,70 €. Nie zostanie zatem ustanowiony żaden nowy rekord cenowy.
Jeżeli chcesz zobaczyć więcej cen pasz kliknij tutaj.