Deszcz zapewnia spokój i dlatego nie sprzyja ożywionemu i hałaśliwemu handlowi. Produkty trafiają do hodowców, ale według handlowców praktycznie nie ma już stresu. W związku z tym w tygodniu 29 nie ma żadnych zmian cen.
Wiele produktów musi poczekać głównie na nowe zbiory, np. słoma i różnego rodzaju siano z nasion traw. Ten ostatni jest praktycznie niedostępny, dlatego handlowcy nie mogą podawać cen. W dalszym ciągu dostępne są duże ilości słomy pszennej i jęczmiennej. Zazwyczaj są one dostarczane za 110 € za tonę (bezpłatnie). Oczekuje się minimalnej wydajności nowych zbiorów, więc okaże się, co to będzie oznaczać dla ceny.
Przegapić
Deszcz, choć przyniósł spokój, nie zapewnił dodatkowego zaopatrzenia w trawę i kiszonkę z kukurydzy. Obydwa są trudno dostępne i generalnie dotyczą bardziej wilgotnych dołów jesiennych. Za dobrej jakości kiszonkę, jeśli się pojawi, hodowca szybko płaci 60 euro za tonę trawy i 70 euro za tonę kukurydzy. Obie ceny pozostają bez zmian.
Zarówno w przypadku trawy, jak i kukurydzy, dość trudno jest zdobyć dostawę produktu. Jakość również jest bardzo zróżnicowana, cena jest ukierunkowana głównie na kiszonkę lepszej jakości: wysoka VEM dla kukurydzy i dobra zawartość suchej masy dla trawy. W przypadku trawy wielu hodowców zwierząt gospodarskich w naturalny sposób zatrzymuje nowe kawałki w kiszonce, aby uzupełnić racje żywnościowe. Istnieje zatem ryzyko, że hodowcy bydła stracą zyski ze strony handlarzy obydwoma produktami. Niektórzy hodowcy zwierząt gospodarskich zaczynają teraz kosić trzeci pokos.
To samo dotyczy ziemniaków paszowych. Handlowcy zauważają obecnie, że popyt nieco spada, biorąc pod uwagę średnią cenę 40 euro za tonę (bezpłatnie), ale podaż nie jest wystarczająca. Co jakiś czas coś się pojawia, ale zazwyczaj jest sprzedawane natychmiast.
ziarno piwa
Cena młóta również pozostaje niezmieniona i wynosi 2,65 euro na południu i 2,80 euro na północy. Ładunki są dostarczane za średnio 2,70 euro za procent suchej masy. Rynek staje się obecnie nieco bardziej niespokojny. Handlowcy zauważają, że tu i ówdzie jest większy popyt na produkt i że tu i ówdzie sprzedawany jest także dodatkowy ładunek. Podaż jest również wystarczająca, ale może ulec dalszej poprawie.