Dimitrije Ostojić / Shutterstock.com

Wewnątrz Rosja

Czy Rosja może obejść się bez białego motoru Białoruś?

18 Augustus 2020 - Erik Colenbrander

Jeśli Białoruś, do dziś kierowana przez dyktatora Łukaszenkę, zamieni się w zachodnią demokrację, jakie może to mieć konsekwencje dla handlu mleczarskiego w regionie tam i tutaj? Białoruś jest ważnym eksporterem produktów mleczarskich.

Masz wskazówkę, sugestię lub komentarz dotyczący tego artykułu? Daj nam znać

Białoruś jest gospodarką rolną w pełnym tego słowa znaczeniu. Nie bez powodu dyktator Łukaszenka odwiedził w tym tygodniu białoruskie fabryki traktorów w stolicy Mińsku, podejmując ostatnią próbę podporządkowania sobie narodu.

Nie zszedłem
Nie tak dawno temu, bo w 2012 roku, zainwestował dziesiątki milionów w ponad 100 dojarni izraelskiej marki Afimilk, aby zmodernizować hodowlę bydła mlecznego, która jest ważnym filarem gospodarki wiejskiej.

Po upadku komunizmu dawne państwo mleczarskie Związku Radzieckiego zostało wciągnięte w katastrofę gospodarczą, która nastąpiła w latach następnych za Borysa Jelcyna w Rosji, ale kraj nie upadł. Nawet obecnie bieda nie wydaje się być główną motywacją ludności pragnącą uwolnić się od ostatniego pozostałego w Europie klasycznego dyktatora. Korupcja i stosowanie przemocy wobec protestującej ludności wydają się być bezpiecznikiem w beczce prochu.

Główny eksporter produktów mlecznych
W ostatnich latach sektor mleczarski w kraju nawet prężnie się rozwinął. Rok po roku podaż mleka wzrastała do ponad 7 miliardów, mówi białoruski ekspert w dziedzinie mleczarstwa Jurgen Jansen z ZuivelNL. W tym roku produkcja mleka wzrosła w pierwszym półroczu o dodatkowe 6,6%. W przeliczeniu na mieszkańca, czyli ogółem 9 milionów, państwowe gospodarstwa rolne byłego ZSRR, użytkowane w mniej więcej taki sam sposób jak za czasów sowieckich, produkują jeszcze więcej mleka niż nasze. 

Klimat dla hodowli bydła mlecznego jest również korzystny, zwłaszcza na północy kraju, dzięki obfitym opadam deszczu. Częściowo dzięki temu Białoruś mogła wejść do 21ste wieku, aby stać się jednym z największych eksporterów produktów mlecznych na świecie. Zdecydowana większość jest eksportowana do Rosji i jej azjatyckich krajów-klientów. Nie wiadomo, jaka część eksportu produktów mleczarskich kierowana jest do innych krajów niż te kraje, chociaż białoruski rząd twierdzi, że ich produkty mleczne zaopatruje nie mniej niż 55 krajów na całym świecie.

Splecione z ojczyzną Rosją
Faktem jest, że 90% importu rosyjskiego nabiału pochodzi z Białorusi. Białoruś funkcjonuje w unii celnej z Rosją i Kazachstanem od 2010 roku. Rosja ostrzegała już także, że sąsiadujący kraj nie może obejść się bez wzajemnego handlu. Rosja poradzi sobie bez Białorusi, ale Białoruś nie poradzi sobie bez swojej ojczyzny, Rosji, jak brzmi ton wypowiedzi. Prezydent Putin pokazał, że nie zgodzi się na radykalne zerwanie z Rosją, podczas gdy Unia Europejska zajmuje mniej zdecydowane stanowisko. Jedynie Polska jednoznacznie opowiedziała się za odejściem dyktatora Łukaszenki.

Biorąc pod uwagę te relacje władzy politycznej, nie jest oczywiste, że reformy na Białorusi doprowadzą do radykalnego zerwania z wielkim bratem. Zachodu też nie stać na drugą Ukrainę.

Iintegracja w Rosji?
Według białoruskiego eksperta ds. mleczarstwa Jürgena Jansena z ZuivelNL w krótkim okresie niewiele zmieni się w obecnych stosunkach handlowych w Europie Wschodniej i Rosji w świecie mleczarstwa. „Obecny rozwój sytuacji politycznej niekoniecznie jest antyrosyjski. Prawdopodobnie doprowadzi w pewnym momencie do zmiany przywództwa, ale niekoniecznie oznacza, że ​​kraj popadnie w konflikt ze swoim głównym sąsiadem. W rzeczywistości może to jeszcze bardziej integrację można łatwo osiągnąć. Rosja prawdopodobnie nigdy nie pozwoli na zbliżenie się do UE i NATO, nawet jeśli będzie dla niej wsparcie.

Zadzwoń do naszego działu obsługi klienta 0320 - 269 528

lub e-mail do wsparcie@boerenbusiness.nl

chcesz nas śledzić?

Otrzymuj nasz darmowy newsletter

Aktualne informacje rynkowe codziennie w Twojej skrzynce odbiorczej

Zaloguj się