Nie tylko w Holandii hodowcy zwierząt mają trudności z utrzymaniem wystarczającej ilości paszy. Utrzymująca się od trzech lat susza sprawiła, że wielu niemieckich kolegów zostało przypartych do ściany. Pomimo deszczu, który padał w ostatnich tygodniach, większość żyje w strachu, że nie będzie w stanie szczodrze wypełnić dziur.
Wielu hodowców zwierząt gospodarskich obawia się, że nowe zbiory kukurydzy nie przyniosą wystarczających plonów, aby wykarmić je przez rok. Dostawy z poprzednich lat są minimalne, biorąc pod uwagę suszę, która panowała przez ostatnie 3 lata. Chociaż deszcz odciążył niektórych hodowców bydła, z pewnością nie dotyczy to każdego hodowcy.
Duże różnice
Największe różnice można zaobserwować na niemieckich polach kukurydzianych. Na wiele działek, np. w regionie Nordfranken, deszcz przyszedł za późno. Z powodu suszy kukurydza nie utworzyła kolby lub utworzyła jedynie maleńką kolbę. W zależności od rodzaju gleby występuje również wyraźna różnica w długościach. Większość działek osiąga zaledwie 2 metry, gdzie 4 metry zwykle nie są wyjątkiem.
Hodowcy zwierząt gospodarskich między innymi w Dolnej Saksonii i Nadrenii Północnej-Westfalii przeżywają trudności. Wydaje się, że te regiony zawsze przegapiają moment, w którym w końcu spada deszcz. W ciągu ostatnich 3 lat doprowadziło to do minimalnej podaży paszy. Dlatego niektórzy hodowcy zwierząt zdecydowali się na siekanie i kiszenie pszenicy ozimej i pszenżyta zamiast młócenia.
Oczekuje się, że w wielu miejscach zbiory rozpoczną się 2–3 tygodnie wcześniej. Z powodu suszy rośliny kukurydzy m.in. w różnych regionach Bawarii dojrzewały znacznie wcześniej. Ponadto powstawanie kolb występuje tak minimalnie lub wcale, a rośliny kukurydzy mają tak małą długość, że późniejsze siekanie ma niewielką wartość dodaną.
Niemiecki obszar kukurydzy
Federalne Ministerstwo Rolnictwa (BMEL) szacuje, że niemiecki obszar upraw kukurydzy w tym roku wyniesie około 3 miliony hektarów. To nie tylko więcej niż w roku ubiegłym, ale także rekordowa kwota. Mimo to prawdopodobnie nie przyniesie rekordowych plonów jak w latach 2014 i 2017.
Agencja Monitorowania Upraw Komisji Europejskiej (MARS) szacuje możliwy plon na 40,1 tony z hektara. Oznaczałoby to, że rentowność jest nieco wyższa niż w 2019 r., ale nadal jest o 3% niższa od wieloletniej średniej. Łącznie plony kukurydzy szacuje się na 92 mln ton wobec 87 mln ton w roku ubiegłym.
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.