Przesadą byłoby stwierdzenie, że rynek mleczarski żyje między nadzieją a strachem, ale nastroje są nieco podobne. Kiedy usuniemy punkty początkowe i negatywne aspekty, pozostanie nam nijakie uczucie. Malejące zapasy interwencyjne napawają optymizmem, ale koronawirus to tylko zabawa.
Zacznijmy od jasnych punktów. Szczepionka koronowa budzi pewien optymizm wśród producentów i handlowców, choć nie jest to przesądzane, jak ma to miejsce na przykład na giełdach. Pozytywne są także niższe zapasy w magazynach prywatnych. Zapasy masła objęte interwencją spadły obecnie do poziomu poniżej 25.000 XNUMX ton. Mimo że tego lata zapasy były jeszcze dwukrotnie większe. Według najnowszych danych strony niemieckie, irlandzkie i holenderskie sprzedały duże ilości, zwłaszcza w październiku.
Trochę powietrza dla masła
W rezultacie europejski rynek masła znajduje chwilę wytchnienia. Notowania DCA dla świeżych produktów rosną w tym tygodniu drugi tydzień z rzędu o 25 euro do 3.335 euro za tonę. To skromne plusy, które wskazują, że presja spadkowa zniknęła. Jednocześnie należy się wystrzegać zbytniego optymizmu, gdyż same pozostałe zapasy są w dalszym ciągu dość duże. W Europie składowane są również duże ilości, które nie są dotowane przez Komisję Europejską i dlatego nie są rejestrowane.
To, jak będzie się kształtował rynek masła pod koniec 2020 r., będzie w dużej mierze zależeć od popytu detalicznego. A to ma związek z wciąż nieznanymi działaniami rządowymi w różnych krajach w okresie świąt Bożego Narodzenia i Nowego Roku. Śmietana jako płynny surowiec do produkcji masła kosztuje nieco ponad 4.000 euro za tonę. Dla producentów masła to dość dużo, jednak ograniczona dostępność i doskonały popyt detaliczny skutkują takimi cenami. Łowcy okazji na śmietankę muszą uzbroić się w cierpliwość, podobnie jak w przypadku mleka punktowego, którego ceny utrzymują się na stałym poziomie około 36 euro za 100 kilogramów.
Pudruj, skoncentruj się
Kiedy przyjrzymy się bliżej białku mleka, zauważymy spadek cen koncentratów, podczas gdy ceny odtłuszczonego mleka w proszku nieznacznie rosną. Ceny koncentratów były dość wysokie w porównaniu do proszku, co spowodowało korektę. Fakt, że ceny proszku nieznacznie rosną, wynika z przetargów ogłoszonych w tym tygodniu przez organizację zakupową Onil w Algierii.
Notowania DCA za odtłuszczone mleko w proszku wzrosną w tym tygodniu o 30 euro do 2.165 euro za tonę. To sprawia, że produkt końcowy jest droższy od płynnego surowca w postaci koncentratu, którego cena spada o 110 euro do 2.035 euro za tonę. Pozytywem jest to, że zapasy w prywatnych magazynach spadły do 12.000 XNUMX ton, chociaż i tak już niskie zapasy nie zapobiegły wyższym cenom.
Słaby rynek serów
Ser nadal wydaje się słaby, chociaż zapasy niekoniecznie są obfite. Winowajcą jest brak popytu na usługi gastronomiczne ze względu na blokady. Handel często ogranicza się do krótkoterminowego charakteru, a ceny Goudy i Edamu na krótko kształtują się poniżej 2.800 euro za tonę.
Kliknij tutaj do wyjaśnienia notowań DCA (płyn)
Kliknij tutaj dla wyjaśnienia notowań DCA (ser)