Wczoraj (2 grudnia) w Brukseli rozpoczęły się tzw. negocjacje trójstronne w sprawie reformy europejskiego rynku mleczarskiego. Dystans między planami Parlamentu Europejskiego z jednej strony, a Europejską Radą Ministrów i Komisją Europejską z drugiej jest dość duży, mówią wtajemniczeni.
W ślad za propozycjami reformy WPR Parlament Europejski przyjął również 23 października propozycje dotyczące regulacji rynków rolnych w Unii Europejskiej. Parlament zagłosował za systemem bonus-malus na rynku mleczarskim.
Szybko reaguj na sygnały rynkowe
System ten oznacza, że w czasach nadwyżek na rynku mleczarskim hodowcy mleka otrzymują premię, jeśli produkują mniej mleka. Ci, którzy faktycznie produkują więcej mleka, powinni liczyć się z możliwością obniżenia kary.
Parlament Europejski również przegłosował większością głosów za umowami o dostawy między hodowcami mleka a przedsiębiorstwami mleczarskimi dotyczącymi ceny i ilości mleka oraz za innym sposobem interwencji na rynku. Obecnie obowiązuje ustalona cena minimalna, za którą Komisja Europejska skupuje mleko w proszku w ustalonych z góry ilościach i wycofuje je z rynku. We wniosku Parlamentu Europejskiego ta metoda została zniesiona, a firmy mleczarskie muszą składać oferty, aby zakwalifikować się do zakupu mleka w proszku i innych przetworów mlecznych przez Unię Europejską.
System bonus-malus musi być w stanie szybko reagować na zmieniające się warunki rynkowe. Według Siety van Keimpema z Holenderskiej Rady Mleczarzy (DDB), ten system „wczesnego ostrzegania” w propozycjach przyjętych przez Parlament Europejski wciąż działa zbyt wolno.
Do tej pory LTO nie opowiadało się za interwencją Unii Europejskiej, ponieważ może to zakłócić rynek, a efekt może być odwrotny do zamierzonego, czyli mniejsze wahania cen surowego mleka.
Wpływ Europejskiej Rady ds. Mleka
Europejska Rada Mleczna, której częścią jest holenderska Rada Mleczarzy, miała duży wpływ na plany, które Parlament Europejski przyjął większością głosów. Podczas poprzedniego kryzysu mleczarskiego w 2016 r., po okresie skupu zapasów mleczarskich, Komisja Europejska po raz pierwszy zastosowała dobrowolną regulację ilościową. Zgodnie ze strategią, którą od lat broniła European Milk Board (Europejska organizacja interesów hodowców bydła mlecznego, którzy sprzeciwiają się myśleniu wolnorynkowemu).
Ten stan rzeczy najwyraźniej przekonał teraz większość Parlamentu Europejskiego do kontynuacji systemu bonus-malus. Największe państwa członkowskie Europy Francja i Niemcy odgrywają decydującą rolę. Francja od dłuższego czasu pracuje nad regulacją rynku na krajowym rynku mleczarskim i istnieje również duże poparcie dla regulacji w Niemczech. Wielka Brytania, która nie ma już miejsca w Parlamencie Europejskim, zawsze była gorącym orędownikiem sił wolnorynkowych.