Program wykupu żywności w Stanach Zjednoczonych pobudza rynek mleczarski. Rząd USA ogłosił w tym tygodniu, że przeznaczy kolejne 1,5 miliarda dolarów. To już piąta runda tego środka wsparcia, którego celem jest przeprowadzenie rynków rolnych przez kryzys związany z koronawirusem.
Program nosi nazwę: „Program Food Box od rolników do rodzin” i jest przeznaczony dla rolników i obywateli. W ostatnich miesiącach zakupiono już produkty o wartości około 4 miliardów dolarów. Zapasy żywności, takie jak mięso, ryby i nabiał, kupowane przez rząd, byłyby początkowo przeznaczone dla branży gastronomicznej, która kupuje mniejsze ilości ze względu na kryzys koronowy. Dla rządu działa to w obie strony: z jednej strony program oferuje wsparcie obywatelom, którzy nie mogą związać końca z końcem, z drugiej strony wspiera rynki rolne.
Przyszłość Chicago w górę
Kontrakty terminowe na mleko w Chicago (klasa 3, przeznaczone do produkcji sera) wzrosły we wtorek o prawie 5%. Styczniowy kontrakt opiewał zatem na około 16,85 dolarów za CWT (=50,2 kilograma). W związku z zapowiedzianym przedłużeniem programu, wzrasta także liczba produktów mlecznych, takich jak sery i mleko w proszku.
Produkcja mleka ponownie wyższa w 2021 r
Amerykańskiemu rynkowi mleczarskiemu przydałby się impuls. Chociaż eksport nabiału W 2020 r., częściowo z powodu osłabienia dolara, konsumpcja krajowa rozczarowuje ze względu na środki koronne. Przedłużenie programu zakupów przynosi zatem ulgę. Jednocześnie zwiększa się podaż mleka. Departament Rolnictwa USA (USDA) w najnowszej prognozie na ten rok spodziewa się wzrostu o 1,6% do 102 mln ton. Jest to kontynuacja ciągłego wzrostu poziomu jeziora mlecznego, który trwa od 2009 roku.
Nowy prezydent
Skup żywności wprawdzie wspiera rynek mleczarski, ale niesie też ze sobą niepewność. Program został zainicjowany przez rząd prezydenta Donalda Trumpa, który jednak w połowie tego miesiąca podaje się do dymisji. Pytaniem jest, czy jego następca Joe Biden będzie kontynuował pakiet wsparcia. Nie byłoby to całkowicie nielogiczne, bo rząd amerykański od lat skupuje nabiał i mięso dla banków żywności. W obliczu rosnącej podaży mleka pożądane byłoby przedłużenie programu.