Indyjski sektor mleczarski od lat podejmuje istotne kroki. Kiedy w 1970 r. rozpoczęto operację Flood, być może jeden z najbardziej ambitnych programów mleczarskich w historii, kraj przekształcił się w jednego z największych producentów mleka na świecie. Oznacza to, że Indie rozrosły się z kraju z deficytem mleka do kraju z nadwyżką mleka. Jak chce zrobić krok w kierunku eksportu?
W latach 2016-2019 produkcja mleka w Indiach rosła średnio o 6,4% rocznie. W sezonie 2018/2019 podaż mleka wyniosła nie mniej niż 187,7 mln ton. A to oznacza Indie największym krajem produkującym mleko na świecie, co stanowi około 22% światowej produkcji. Dla porównania: to więcej, niż cała Unia Europejska produkuje w ciągu jednego roku (167 mln ton), a Stany Zjednoczone nie przekraczają 98 mln ton. Indyjski sektor mleczarski jest wart ponad 128 miliardów dolarów.
Liczby imponujące, ale aby dołączyć do grona głównych krajów eksportujących mleko (jedna z ambicji indyjskiego rządu), Indie muszą znacznie dalej zwiększać produkcję mleka. Dostępność mleka w kraju wynosi 394 gramy na mieszkańca. Liczba ta jest również znacznie wyższa od średniej światowej, która wynosi 302 gramy. Oznacza to, że większość wyprodukowanego mleka konsumują mieszkańcy.
Zostań eksporterem produktów mlecznych
Kraj eksportuje obecnie około 51 milionów ton, w porównaniu do około 85 milionów ton w Unii Europejskiej. Wzrost eksportu produktów mlecznych nie będzie wynikał z kampanii zachęcającej większą liczbę mieszkańców do zostania rolnikami. Sektor mleczarski jest już wysoko ceniony w Indiach: w kraju pracuje obecnie ponad 70 milionów producentów mleka (spośród 1,3 miliarda mieszkańców).
Zdaniem analityków rozwiązaniem są zyski osiągane przez rolników. Najnowsze dane pokazują, że rodzime krowy produkują „tylko” 3,01 kg na krowę dziennie. Natomiast wydajność krów mieszańców egzotycznych wynosi 7,95 kg na krowę dziennie. W skrócie: stado rodzime daje 1.099 kg mleka na krowę rocznie, podczas gdy stado mieszańców z łatwością daje 3.073 kg mleka rocznie.
Nie jest zatem zaskakujące, że rząd Indii jest w pełni zaangażowany w krzyżowanie różnych ras krów. Szczególną popularnością cieszą się zapłodnienia in vitro, transfer zarodków oraz sztuczne zapłodnienie. W nadchodzących latach zostaną przeprowadzone miliony sztucznych inseminacji, co powinno skutkować znaczącym wzrostem liczby wysoce produktywnych samic cieląt. Podsumowując, powinno to zapewnić wzrost średniej produktywności z 1.861 kilogramów na krowę rocznie do ponad 3.000 kilogramów na krowę. Czas pokaże, czy kraj natychmiast znajdzie wystarczającą liczbę nabywców.