W zeszłym miesiącu hodowcy bydła mlecznego w Stanach Zjednoczonych założyli dużą produkcję mleka. Podaż mleka w styczniu jest o około 1,1% wyższa niż miesiąc wcześniej i jednocześnie najwyższy od co najmniej 2003 roku. Przyczyną tego wydaje się być silny wzrost pogłowia mlecznego.
Amerykańscy przetwórcy mleka zebrali w pierwszym miesiącu tego roku 8,29 mln ton mleka. Jest to wzrost o około 1,8% w porównaniu do analogicznego miesiąca ubiegłego roku. Wówczas produkcja mleka w styczniu wyniosła 8,15 mln ton. W kierunku W zeszłym roku w grudniu widoczny jest wzrost o około 1,1%. W tym miesiącu zapasy mleka w Ameryce wyniosły 8,2 mln ton.
Biorąc pod uwagę dane dotyczące podaży mleka, amerykańscy hodowcy bydła mlecznego odnotowują najlepszy początek sezonu co najmniej od 2003 roku. Od tego roku styczniowa produkcja mleka z każdym rokiem rośnie. W 2003 roku podaż mleka wyniosła 5,97 mln ton mlek, co stanowi różnicę o prawie 39% w porównaniu z rokiem bieżącym. W ciągu ostatniej dekady roczna produkcja mleka w Stanach Zjednoczonych wzrosła o około 13,7%.
Stada bydła mlecznego stale się powiększają
Wzrost produkcji mleka związany jest ze stale rosnącą pogłowią mleczną w kraju. W styczniu pogłowie krów mlecznych w 24 największych stanach produkujących mleko wyniosło 8,93 mln. To o 6.000 tys. więcej niż w grudniu ubiegłego roku i nie mniej niż 92.000 tys. więcej niż w styczniu 2020 r. Produkcja na krowę w zeszłym miesiącu wyniosła 929 kg, co oznacza wzrost o prawie 7 kg w porównaniu z rokiem poprzednim.
Możliwe wyjaśnienie silnego wzrostu w stado mleczne to bezpośrednie płatności rządowe dla producentów mleka. Dokładna płatność zależy od wielkości gospodarstwa mlecznego, ale średnio wynosi 2,14 dolara za cwt. Przekłada się to na około 47 euro za tonę. To o 18,4% więcej niż średnia cena mleka w ubiegłym roku.