Nie wydaje się, aby rolnicy produkujący mleko w Nowej Zelandii odeszli od sezonowego trendu w podaży mleka. Tendencja spadkowa utrzymuje się już od jakiegoś czasu, choć podaż mleka w styczniu jest na najwyższym poziomie od 2017 roku. O ile więcej producenci mleka wyprodukowali w porównaniu do pierwszego miesiąca w poprzednich latach?
W pierwszym miesiącu roku nowozelandzcy przetwórcy mleka zebrali 2.474 mln ton mleka. Jest to spadek o około 9,8% w porównaniu do XNUMX r grudzień. W tym miesiącu produkcja mleka wyniosła 2.741 mln ton. Nic dziwnego, że podaż w Nowej Zelandii spadła. Wpisuje się to w trend sezonowy. Szczyt osiągany jest zwykle w październiku, po czym rozpoczyna się trajektoria spadkowa. Zwrot sytuacji jest często widoczny w miesiącach czerwcu i lipcu.
Najwyższa produkcja w styczniu
Choć widać spadek w porównaniu do miesiąca poprzedniego, w tym roku osiągnięto najwyższą produkcję miesiąca stycznia od roku kalendarzowego 2017. W tym roku zebrano 2.412 mln ton mleka, co stanowi różnicę o 2,6% w porównaniu z rokiem bieżącym. W 2018 r. podaż mleka była o 7,8% niższa od tegorocznej i wyniosła 2.294 mln ton. W porównaniu do roku poprzedniego widać plus o 0,9%. W ubiegłym roku podaż mleka na pierwszy miesiąc roku wyniosła 2.454 mln ton.
Pytanie brzmi, czy te wyższe dane dotyczące podaży mleka utrzymają się przez resztę roku kalendarzowego. Spółdzielnia mleczarska Fonterra made zeszły tydzień znana z wprowadzenia nowego systemu premii za mleko pochodzące ze zrównoważonych źródeł od 1 czerwca, wraz z początkiem nowego sezonu mlecznego. Premia ta składa się z dwóch warstw: jednej za ekologiczną wydajność i drugiej za wyższą jakość mleka.
Premia wynosi około 0,32 euro za 100 kilogramów za wyniki w obszarach ochrony środowiska, dobrostanu zwierząt i wsparcia społecznego. Pozostałe 0,14 euro zostanie wypłacone, jeśli producenci mleka spełnią standardy jakości mleka. Jeśli hodowcy bydła mlecznego w kraju zwrócą na to większą uwagę, podaż mleka może się cofnąć.