Podaż mleka w Wielkiej Brytanii stale rosła w ostatnich latach. Oczekuje się również kontynuacji wzrostu w nadchodzących latach. Jest to nieco uderzające, ponieważ stado mleczne faktycznie spada. Jak to działa? A gdzie podobno będzie podaż mleka za trzy lata?
Agencja rządowa AHDB wyliczyła, że produkcja mleka w Wielkiej Brytanii w sezonie 2023/2024 wyniesie prawie 12,75 miliarda litrów. Oznacza to wzrost o 1,7% w porównaniu z bieżącym sezonem i oznacza dosłownie plus 210 milionów litrów. „Oparliśmy tę prognozę na trendach, jakie obserwujemy w zakresie poprawy wydajności, wielkości gospodarstw, liczby inseminacji i liczby młodego bydła” – pisze organ badawczy.
Największy wzrost przewidywany jest od sezonu 2021/2021 do sezonu 2022/2023. Oczekuje się, że podaż mleka wzrośnie o 1,2%. „Po części wynika to ze wzrostu pogłowia młodego bydła w 2020 roku. Zwierzęta te trafią następnie do stada mlecznego w sezonie 2022/2023.”
Zmniejszające się stado mleczne
Odwrotną tendencją jest to, że w nadchodzących latach oczekuje się spadku pogłowia krów mlecznych, a spadek ten nastąpił w ostatnich latach. W ciągu ostatnich 3 lat pogłowie zwierząt gospodarskich w Wielkiej Brytanii spadało średnio o około 2,5% rocznie. „Chociaż spodziewamy się, że pogłowie całego stada zwierząt gospodarskich zmniejszy się, spadek ten będzie mniej wyraźny. Zakładamy, że przez następne 3 lata średni spadek wyniesie około 2% rocznie”.
Jednocześnie oczekuje się, że wydajność na krowę będzie nadal rosła, średnio o 2,3% rocznie. Odsetek ten jest porównywalny z latami ubiegłymi. „Poprawa wydajności przewyższa spadek pogłowia zwierząt gospodarskich, co w dalszym ciągu skutkuje ogólnym wzrostem produkcji” – stwierdzili naukowcy.