Australijscy hodowcy bydła mlecznego mieli ciężki rok z powodu uporczywej suszy. Zeszłego lata warunki pogodowe były znacznie lepsze, ale wielu hodowców bydła mlecznego już się podrzuciło. W rezultacie stado bydła mlecznego skurczyło się i oczekuje się, że uboje spadną do historycznie niskiego poziomu.
Australijskie stado bydła mlecznego znacznie się skurczyło z powodu suchej pogody, która utrudnia życie hodowcom bydła mlecznego. Utrzymująca się susza spowodowała utrudniony wzrost plonów, niskie zaopatrzenie w paszę i puste zbiorniki wodne. Z powodu niedoborów rolnicy zajmujący się produkcją mleka byli zmuszeni do odstrzału krów. Najniższy poziom osiągnięto w połowie ubiegłego roku, a pogłowie krów mlecznych nadal wynosiło około 25,62 mln. Była to najniższa liczba od 25 lat.
Ubiegłej wiosny i lata (od września do lutego) pogoda była mokra i chłodna, co pozytywnie wpłynęło na zbiory. W rezultacie zapasy paszy zostały uzupełnione, a australijscy hodowcy bydła mlecznego znów są zajęci uzupełnianiem swoich stad. Meat & Livestock Australia spodziewa się, że w czerwcu tego roku liczba krów mlecznych ponownie wzrośnie do 25,92, czyli o 5,3% więcej niż w tym samym okresie ubiegłego roku. Do 28 r. liczba osób starszych, wynosząca około 2023 milionów, powinna zostać ponownie osiągnięta. Chyba, że nowa susza przeszkodzi w pracach.
Ceny gwałtownie rosną
Niedobór zwierząt jest również wyraźnie odzwierciedlony we wskaźniku cen wschodniego wskaźnika młodego bydła (EYCI). W kwietniu wskaźnik dla młodego bydła od 200 kg po raz pierwszy przekroczył granicę 9 dolarów (5,87 euro) za kilogram masy ubojowej. Zarówno młode samce, jak i samice bydła nigdy nie były tak drogie w Australii.
Mniej rzezi i eksportu
Dlatego Meat & Livestock Australia (MLA) spodziewa się, że ubój bydła będzie w tym roku znacznie niższy i prawdopodobnie osiągnie najniższy poziom od 35 lat. Prognozę obniżono do 6,78 mln ubojów. W porównaniu do 2020 r. jest to spadek o 10,7%, a w stosunku do 2019 r. to nawet spadek o 25,1%. Oczekiwany wzrost średniej masy ubojowej ogranicza spadek całkowitej produkcji wołowiny. Niemniej jednak nadal obliczany jest spadek o 8,6%.
Oczekuje się, że stagnacja w produkcji wołowiny doprowadzi także do spadku eksportu. Oczekuje się, że eksport wołowiny w tym roku będzie o 11,7% niższy niż w roku ubiegłym. Eksport żywego bydła również prawdopodobnie osiągnie nowy najniższy poziom, spadając o około 25% do 750.000 XNUMX sztuk.