Gospodarstwa mleczne w USA po raz kolejny osiągnęły w maju rekordy w produkcji mleka. Oznacza to, że hodowla bydła mlecznego w USA utrzymuje stałe tempo wzrostu.
Produkcja mleka w 24 najważniejszych stanach mleczarskich w USA wyniosła w maju 8,39 mln ton, co oznacza wzrost o 4,9% w porównaniu z tym samym miesiącem 2020 r. Podaż mleka w USA rośnie ze względu na zwiększające się stada mleczne i wyższą produkcję na krowę, według danych Departamentu Rolnictwa Stanów Zjednoczonych (USDA).
Średnia miesięczna produkcja na krowę wzrosła w maju o 3% do 955,7 kg. Stado mleczne w 24 najważniejszych stanach liczyło 8,99 mln sztuk, co oznacza wzrost o 152.000 tys. sztuk w porównaniu z majem 2020 r. Oraz wzrost o 5.000 tys. krów w porównaniu z kwietniem 2021 r. miesiąc wcześniej. W całych Stanach Zjednoczonych, łącznie ze stanami mleczarskimi mniej istotnymi dla pozycji eksportowej, wynosi to nieco ponad 9 mln ton. Jest to wzrost o 4,6%.
Dobra pogoda na wiosnę
Dwa najbardziej znane stany to Południowa Dakota i Teksas. W Południowej Dakocie produkcja mleka wzrosła aż o 2%, a w Teksasie o 14,6%. Ma to związek z dobrą pogodą zeszłej wiosny, która pozwoliła na dobry start produkcji, a cena mleka również utrzymuje się na w miarę stabilnym poziomie od czasu kryzysu koronowego.