Shutterstock

Wewnątrz Mleko

„Polska pula mleka może wzrosnąć o 50% do 2030 r.”

24 June 2021 - Stef Wissink

Holendersko-polska „Izba Handlowa” zorganizowała dziś (22 czerwca) webinarium na temat polskiego sektora mleczarskiego i perspektyw dla holenderskich przedsiębiorców. Prelegenci reprezentujący różne dyscypliny odpowiadają na pytania dotyczące rozwoju branży, wpływu polityki europejskiej na branżę oraz przyszłości polskiego mleczarstwa. Inwestowanie w Polsce wymaga dziś także dobrego biznesplanu i jasnego rynku zbytu.

Masz wskazówkę, sugestię lub komentarz dotyczący tego artykułu? Daj nam znać

We wtorek 22 czerwca holendersko-polska „Izba Handlowa” zorganizowała seminarium internetowe z Holenderską Radą ds. Rolnictwa na temat polskiego sektora mleczarskiego. Prelegenci reprezentujący różne dyscypliny odpowiadali na pytania dotyczące rozwoju branży, wpływu polityk europejskich i przyszłości polskiego przemysłu mleczarskiego. Inwestowanie w Polsce w dzisiejszych czasach wymaga także dobrego biznesplanu.

Z raportu Rady ds. Rolnictwa wynika, że ​​polskie rolnictwo mleczne nadal charakteryzuje się obecnością wielu małych przedsiębiorstw rodzinnych. Ponad 50% gospodarstw nadal utrzymuje od 1 do 9 sztuk bydła mlecznego. Około 4.100 firm doi ponad 100 krów. W sumie w kraju żyje około 240.000 2016 producentów mleka (ostatnie oficjalne dane z 163 r.). Przetwórcy mleka (XNUMX firmy) starają się w większym stopniu koncentrować mleko. Może to zapewnić efektywność i korzyści kosztowe dla całego łańcucha. Celem jest uzyskanie większej ilości mleka od mniejszej liczby przedsiębiorstw, co oznacza, że ​​istnieją możliwości.

Gwałtownie wzrosły koszty pracy i ziemi
O ile w przeszłości wielu rolników przyciągały stosunkowo wysokie dotacje i niskie koszty (praca/ziemia i brak kwot mlecznych), dziś zasady te nie są już w pełni aktualne. Gwałtownie wzrosły koszty pracy i ziemi. Co więcej, dotacje (europejskie) są przedmiotem dyskusji i mogą ulec zmianie. Oprócz rosnących kosztów pracy trudno jest także o dobrą i zmotywowaną kadrę – mówi Arend Jan Hendriks, holenderski hodowca bydła mlecznego, który od końca lat 90. prowadzi gospodarstwo mleczne w Polsce. Wymaga to wysiłków na rzecz właściwej organizacji przedsiębiorstw z punktu widzenia pracy. Automatyzacja odgrywa zatem coraz większą rolę. 

Według Hendriksa, ale także innych mówców, brakuje jasnej polityki dotyczącej udostępniania przez rząd dzierżawionych gruntów. Powoduje to niepewność i tym samym niechęć do inwestowania. Ważne są dobre umowy z leasingodawcami. Co więcej, wydaje się, że polski rząd preferuje mniejsze firmy. Przyznawanie dotacji na przykład na poprawę dobrostanu zwierząt zależy od wielkości przedsiębiorstwa. Gospodarstwa powyżej 100 sztuk bydła mlecznego będą wówczas stopniowo otrzymywać mniejsze dotacje niż mniejsze gospodarstwa. Polska nadal ma przewagę kosztowo-cenową, jednak nie jest ona już tak duża jak w przeszłości.

Perspektywa wzrostu
Zdaniem Pawła Wyrzykowskiego, analityka sektorowego w BNP Paribas, polski sektor mleczarski rozwinął się dynamicznie w ciągu ostatnich 10 lat. Całkowita podaż mleka w kraju wzrosła o prawie 40%, a pogłowie krów zmniejszyło się o 200.000 tys. Polska odpowiada za 8,5% europejskiej produkcji mleka (Holandia 9,7%). Jest także dobrej myśli na najbliższe 10 lat. Wyjaśnił 3 możliwe scenariusze, które zakładają, że podaż mleka w Polsce wzrośnie w tym okresie od nieco poniżej 15% do ponad 50%.

Wyrzykowski wskazuje także, że w ostatnich latach liczba procesorów spadła o 17%. Wzrosła jednak rentowność przetwórców i nadal jest tu potencjał. Polscy przetwórcy w dalszym ciągu pobierają stosunkowo niskie ceny na wiele produktów, co oznacza, że ​​nadal istnieje możliwość realizacji większej wartości dodanej w eksporcie.

Andrzej Babuchowski, dyrektor instytutu innowacji w branży mleczarskiej, jako punkt uwagi zwraca ponadto uwagę na łączne moce przetwórcze w kraju. Podaż mleka w Polsce jest zbyt mała, aby w pełni wykorzystać moce przetwórcze. Wielu przetwórców aktywnie poszukuje nowych dostawców mleka. Częściowo skutkuje to stosunkowo dobrą ceną mleka i sprzyja wzrostowi produkcji. Czynnikami ryzyka dla rozwoju puli mleka są zaostrzone wymogi środowiskowe (m.in. w wyniku Europejskiego Zielonego Ładu) oraz brak zainteresowania młodych ludzi podążaniem za firmami.

Zaangażowanie w jakość
Stosunkowo niewielki obecny na rynku przetwórca mleka, który skupia się na jakości, przestrzegł, aby nie skupiać się ślepo na większej ilości mleka. Stwierdził, że bardzo ważne jest prowadzenie działalności w sposób bardziej zorientowany na popyt, a wszystko to w ramach długoterminowej współpracy z dostawcami mleka. Jako przykład podał produkcję koszernych produktów mlecznych na rynek izraelski. Dzięki temu nie wpadniesz w niekończący się wyścig cenowy.

Klaas Johan Osinga, starszy doradca LTO Holandia w Brukseli, dodaje, że spodziewa się, że debata społeczna na przykład na temat dobrostanu zwierząt stanie się w Polsce coraz bardziej powszechna. Choć nie jest to obecnie przedmiotem zainteresowania polskich konsumentów, z pewnością może odegrać rolę w przyszłości. Dodatkowe żądania Brukseli dotkną także polski sektor mleczarski.

Oczekuj nieoczekiwanego
Wpływ bezpośrednich dodatków do dochodów jest coraz mniejszy, a wypłata tych środków nakładana jest na coraz większe wymagania. Co więcej, zdaniem Osingi, dotacje nie trwają wiecznie. Nie należy zatem inwestować w oparciu o te fundusze: „Budujesz stajnię na 20 lat, więc finansista wymaga również perspektywy zrównoważonej finansowo”. Trzeba także wykazać się elastycznością i odpornością: spodziewaj się nieoczekiwanego, korona jasno to pokazała, podsumowuje Osinga.

Zadzwoń do naszego działu obsługi klienta 0320 - 269 528

lub e-mail do wsparcie@boerenbusiness.nl

chcesz nas śledzić?

Otrzymuj nasz darmowy newsletter

Aktualne informacje rynkowe codziennie w Twojej skrzynce odbiorczej

Zaloguj się