Indie są największym krajem mleczarskim na świecie pod względem spożycia mleka. Co więcej, konsumpcja rośnie również najszybciej na świecie. Dlatego Indie desperacko szukają możliwości zwiększenia własnej produkcji mleka.
Sektor hodowli bydła mlecznego w Indiach ma bardzo małą skalę. Wielu rolników doi od 2 do 3 krów mlecznych, z czego część przeznaczona jest na własne spożycie, a część na handel. Handel ten często odbywa się bezpośrednio na rynku lokalnym, bez fabryki. W ostatnich latach rząd i sami indyjscy hodowcy bydła mlecznego wywierali coraz większy nacisk na modernizację sektora hodowli bydła mlecznego, a nawet skupienie się na rynku eksportowym.
Rząd Indii chce utworzyć gospodarstwa testowe dla sektora mleczarskiego, w ramach których powstanie gospodarstwo mleczne przypominające nowoczesne zachodnie gospodarstwo mleczne z dostosowaniami. Kraj stara się zebrać dużą wiedzę na temat hodowli bydła mlecznego z Holandii, Danii i Izraela. W różnych centrach wiedzy hodowcy bydła mlecznego otrzymują edukację na temat efektywności wykorzystania paszy objętościowej, mleka na krowę, ale także tego, jak mogą poprawić jakość mleka.
Zmiany w polityce
Tym, co wciąż powstrzymuje Indie przed wyrośnięciem się na głównego gracza na światowym rynku mleczarskim, są logistyka i technologia. Indie prowadzą politykę „made in India”, która utrudnia zagranicznym inwestorom eksport produktów do Indii. Indyjscy hodowcy bydła mlecznego również dostrzegają tę przeszkodę i pragną modernizacji.
Przy obecnych zmianach w polityce mających na celu częściową liberalizację rynku w Indiach stwarza to możliwości zarówno dla inwestorów zagranicznych, jak i indyjskich producentów mleka. Jednakże zmiany w polityce mające na celu większe otwarcie się na obce kraje również zostały słabo przyjęte przez kilku rolników w kraju. Istnieje obawa, że inwestorzy zagraniczni zmniejszą dochody rolników. Niezgoda wśród indyjskich rolników doprowadziła w styczniu tego roku do poważnych protestów.
Produkcja mleka na eksport
Indyjscy hodowcy bydła mlecznego chętnie sprzedają nabiał na eksport. Problem w tym, że jakość mleka nie jest po prostu akceptowana za granicą. Na przykład liczba komórek jest zbyt wysoka i często występuje także pryszczyca. Produkcja mleka od krów rodzimych ras jest również niska i wynosi około 3 kg mleka na krowę dziennie. Projekty obejmujące krzyżówki ras obcych wydają się być bardziej skuteczne przy produkcji około 8 kg na krowę dziennie.
Jeśli obecny rozwój sytuacji będzie się utrzymywał, Indie jako główny kraj mleczarski mogą wreszcie obudzić się na rynku światowym. Może to mieć ogromny wpływ, gdy ponad 70 milionów indyjskich producentów mleka wejdzie na rynek eksportowy. Jednak droga do tego celu jest długa i wymaga pokonania wielu wybojów.
