Chiński rynek mleczarski od dawna jest dość rozległy i lukratywny. Wydaje się jednak, że w ostatnich latach rząd chiński wkłada więcej wysiłku w rozwój własnego sektora mleczarskiego. Chiński rząd przedstawił także swój nowy plan 5-letni, w którym ujawniono również plany rolne. Szkicujemy obraz rozwoju sytuacji w rozmowie z Karelem van Bommelem, attaché ds. rolnictwa w ambasadzie holenderskiej w Chinach.
Choć chińska produkcja mleka przez lata utrzymywała się na dość stabilnym poziomie, w 2020 r. znacząco wzrosła. Całkowita ilość mleka wyprodukowanego w Chinach wzrosła o około 3%. Niedawno ogłoszony plan pięcioletni wyraźnie mówi o rozwijaniu samowystarczalności. To, że import produktów mlecznych nie zmniejszył się pomimo rosnącej produkcji, wynika z gwałtownego wzrostu spożycia mleka w kraju. W Chinach wzrosło skupienie się na zdrowiu ze względu na pandemię koronową, która promuje spożycie nabiału. Na ile trwały jest ten trend i jakie są plany chińskiego rządu dotyczące zwiększenia produkcji rolnej?
Applye rolniczy Karel van Bommel przedstawia najważniejsze punkty zainteresowania. Van Bommel jest częścią sieci wspierającej holenderskie firmy i przedsiębiorców z sektora rolnego w ich międzynarodowych ambicjach. 10-osobowy zespół ds. rolnictwa w ambasadzie w Pekinie oraz w konsulatach generalnych w Szanghaju, Kantonie i Chongqing promuje również dalszy zrównoważony rozwój rolnictwa w krajach trzecich.
Jaka jest nadrzędna wizja chińskiego rządu w zakresie żywności i rolnictwa?
„Chiny działają w oparciu o plany wieloletnie. Kilka miesięcy temu kraj wprowadził czternasty plan pięcioletni. Określa on wizję rolnictwa na nadchodzące lata. W przypadku rolnictwa obszar na zdjęciu to głównie obszar na zdjęciu Powierzchnia gruntów dostępnych pod rolnictwo musi być co najmniej taka sama. Poza tym chcą stać się bardziej samowystarczalni w zakresie wieprzowiny i nabiału. Koncentrują się także na np. hodowli roślin, ale także hodowli w hodowli zwierząt. Oznacza to że rozwój wiedzy będzie ważniejszy na liście priorytetów.”
Jak powinien wzrastać stopień samowystarczalności?
„Należy zwrócić uwagę na infrastrukturę. Należy ją znacznie poprawić. W całym kraju planuje się utworzenie 400 parków agrologicznych. Mają one służyć do przechowywania i tranzytu towarów rolnych. Te ulepszenia powinny korzystnie wpłynąć na jakość produktów, ale także zmniejszyć straty powstające w obecnym łańcuchu dostaw. Ponadto uważam, że przy udzielaniu pozwoleń i przydzielaniu gruntów pod określone cele można dać pierwszeństwo przedsiębiorstwom rolnym. Grunty są własnością zbiorową, więc trzeba je zagospodarowywać poprzez konstrukcje dzierżawne. I w dodatku , wspomniane inwestycje w rozwój wiedzy. Rolnictwo i hodowla zwierząt w naturalny sposób rozpoczynają się od dobrej genetyki. Chiny dużo importują w tym obszarze, ale teraz chcą także same podjąć kroki w tym obszarze. Z mojej sieci rozumiem również, że import nasienia, np. przykładowo już podejmuje pewne działania, staje się trudniejsze, np. certyfikaty importowe, wymogi weterynaryjne itp. Dalszy rozwój chińskiego inwentarza żywego zajmie jednak trochę czasu. Holenderska społeczność biznesowa stwarza możliwości, które również wspieramy za pośrednictwem ambasady”.
Jakie dokładnie zmiany obserwujemy w sektorze mleczarskim?
„Zauważamy, że dużo pieniędzy napływa spoza sektora rolnego. Strony, które w pełni inwestują w duże, dobrze zarządzane lokalizacje. Mogą to być firmy, ale nie muszą, należące do branży przetwórczej. Branża inwestuje w gospodarstwa mleczne Aby zapewnić jakość dostaw pod względem geograficznym, rząd stara się również przygotować grunty pod uprawę roli i hodowlę zwierząt, zwłaszcza na obrzeżach pustyni Gobi. Jednakże rozwój rolnictwa (zboża i ryż) prawdopodobnie ma niewielki priorytet dla rządu, ponieważ stanowi to podstawę zaopatrzenia w żywność. Cel rządu, jakim jest utrzymanie co najmniej takiej samej liczby hektarów gruntów ornych, również to podkreśla.”
Co najbardziej ogranicza rozwój branży?
„Moim zdaniem istnieją dwie główne przeszkody. Pierwsza to podaż paszy. Wiele surowców jest już importowanych po stosunkowo wysokich cenach. Drugie wyzwanie to wyzwanie klimatyczne. Rząd postawił sobie za cel emisję CO2060 z rolnictwa do 2 r. musi być neutralny. W przyszłości niewątpliwie zaowocuje to kosztami, które mogą spowolnić rozwój sektora. Tutaj także toczy się dyskusja o tym, jak możemy kontrolować wpływ na środowisko za pomocą środków technicznych.”
Jak rozwija się spożycie nabiału?
„W następstwie pandemii koronowej szczególnie gwałtownie wzrosło spożycie świeżego mleka. I pomimo tego, że liczba infekcji w Chinach pozostaje dość niska, świadomość na temat korony jest nadal wysoka, a społeczeństwo podejmuje działania, jakie uważa za ważne. XNUMX. Zwiększona konsumpcja nie wydaje się zatem zjawiskiem jednorazowym”.
Czy rozwój populacji nadal będzie miał na to wpływ?
„Obecnie obserwuje się znaczne starzenie się chińskiego społeczeństwa. Dzieje się tak częściowo dlatego, że rodzice odchodzą od polityki jednego dziecka. Ale także z faktu, że ludzie, podobnie jak na Zachodzie, decydują się na posiadanie dzieci w coraz późniejszym wieku. Dlatego też oczekuje się, że wzrost liczby ludności się stabilizuje. Trudno powiedzieć, czy zmniejsza się także liczba ludności. Przeciętna długość życia wciąż rośnie. Jednak liczba urodzeń wyraźnie maleje. To głównie ludzie spoza dużych miast, w głębi lądu, mają dzieci. Może to również mieć wpływ na wzorce konsumpcji. Widzimy, że konsumenci z obszarów wiejskich chętniej wybierają produkty ze swojego kraju, w tym żywność dla dzieci. Jest to oczywiście również ważne w przypadku eksportu holenderskiej żywności dla dzieci do Chin.
Czy ambicja Chin oznacza, że import nabiału zniknie?
„Uzyskanie samowystarczalności w sektorze mleczarskim będzie sporym wyzwaniem, zwłaszcza jeśli spożycie będzie nadal rosło. Dlatego spodziewam się, że w dłuższej perspektywie kraj będzie nadal, przynajmniej częściowo, opierał się na imporcie produktów mlecznych”.