Produkcja mleka w Nowej Zelandii wykazała znaczny wzrost w ostatnich dziesięcioleciach. Jednak kałuża mleka osiągnęła już swój pułap, powiedział Marc Rivers, szef finansowy Fonterry.
Rzeki wskazywały na to w Nowozelandzkie media. Sprzyjający klimat, obecność giganta mleczarskiego Fonterra i rozwój sytuacji na rynku mleczarskim z Chinami jako ważniejszym nabywcą były właściwymi składnikami dla znacznie powiększającego się puli mleka. Produkcja mleka w Nowej Zelandii osiągnęła rekordowy poziom w sezonie 2020/2021. Ponadto ceny mleka utrzymywały się w ostatnich latach na stosunkowo wysokim poziomie. Połączenie dobrego sezonu udojowego z dobrymi cenami jest rzadkością.
Niemniej jednak nastroje w nowozelandzkim sektorze mleczarskim nie są w rezultacie zbyt pozytywne. Wiele firm potrzebuje wysokich zwrotów, aby zmniejszyć swoje zadłużenie, a wpływ na środowisko emisji gazów cieplarnianych pochodzących z hodowli bydła mlecznego jest coraz bardziej w centrum uwagi. Istnieje obawa, że rozwiązanie tego ostatniego problemu spowoduje wzrost kosztów. Rivers ostrzega, że doprowadzi to do zatrzymania wzrostu.
Przepisy ograniczają rozwój
Dyrektor finansowy spółdzielni mleczarskiej nie widzi obecnie gwałtownego wzrostu produkcji mleka. Regulacje ograniczają ilość gruntów, które mogą wykorzystać hodowle bydła mlecznego. Rzeki: „Nie widzimy już nowych gruntów, które są wykorzystywane do hodowli bydła mlecznego, co jest prawdziwą różnicą w porównaniu z kilkoma laty temu”. Na niektórych obszarach nastąpiłby nawet spadek całkowitej powierzchni gruntów wykorzystywanych pod hodowlę bydła mlecznego: „Rolnicy wykorzystają działki pod leśnictwo i ogrodnictwo, domy mieszkalne, a nawet panele słoneczne”.
Chociaż wzrost wielkości produkcji na krowę może nadal prowadzić do skromnego wzrostu produkcji, przewiduje, że silny wzrost, jaki kraj odnotował w ciągu ostatnich 10 lat, należy już do przeszłości. Rivers najprawdopodobniej uważa, że produkcja jest stabilna lub nawet nieznacznie obniżona.
Globalny popyt na produkty mleczne musi wspierać rozwój wyników
Aby dalej rozwijać wyniki finansowe firmy, Fonterra musi dobrze reagować na rosnące światowe zapotrzebowanie na produkty mleczne. Rivers prognozuje roczny wzrost popytu na poziomie od 2% do 3%. Według kierowcy firma musi czerpać jeszcze większą wartość z każdego litra dostępnego mleka. Szansą dla firmy na wyróżnienie się pod tym względem jest stosunkowo korzystna całkowita emisja na kilogram wyprodukowanego mleka w porównaniu z konkurentami z innych krajów.
Rivers: „Po raz pierwszy w historii możemy mieć wybór, komu sprzedajemy nasze produkty. Możemy być w stanie wybrać klientów, którzy naprawdę doceniają zrównoważony rozwój i za to płacą. To zrównoważony sposób produkcji nabiału”. .
Możliwe nowe modele przychodów
Inne zmiany, na których należy się skoncentrować, to tworzenie większej wartości odżywczej z istniejącej ilości dostępnego mleka, a być może także mleka roślinnego: „Jeśli nasi członkowie zdecydują się na inne wykorzystanie gruntów rolnych (surowce z mleka roślinnego), Fonterra może również odegrać rolę znaczącą rolę na tym rynku. idź grać." Dyrektor spodziewa się jednak, że za 30 lat mleko krowie nadal będzie podstawową działalnością Fonterry.
Analitycy z giganta doradztwa KPMG oczekują również, że w ciągu najbliższych 20 lat nie nastąpi znaczący wzrost produkcji mleka. Masowe i wielkoskalowe gospodarstwa mleczne stają się coraz mniej powszechne, a większy nacisk kładzie się na szerszą gamę produktów eksportowych o większej wartości dodanej, w tym na roślinne alternatywy.