Coraz więcej stron angażuje się w walkę o holenderskie bydło pastwiskowe. Jako ostatnia strona na razie rejestruje się również spółka zależna VanDrie, Ameco, z premią w wysokości 10 centów za kilogram mięsa oprócz normalnej ceny rynkowej. Ta premia wydaje się być koniecznością dla utrzymania podaży.
Żaden z większych ubojni wołowiny ani inne firmy w łańcuchu mięsnym nie chcą przegrać walki o mięso z wypasu i niezbędne dostawy bydła rzeźnego.
Według dane z Holenderskiej Agencji Przedsiębiorczości (RVO) Co roku ubija się od 520.000 580.000 do 80 XNUMX sztuk bydła. Większość z nich kwalifikuje się do uznania bydła hodowanego na pastwiskach, ponieważ ponad XNUMX% holenderskich hodowców bydła mlecznego wypasa się na pastwiskach.
Wcześniej do walki o holenderską wołowinę pastwiskową dołączyły kombinacje DOC Kaas – Gosschalk, A-ware – Albert Heijn i FrieslandCampina – Verheijen – Jumbo. FrieslandCampina, podobnie jak Ameco, oferuje dodatkową dopłatę w wysokości 10 centów za kilogram mięsa. Firma A-ware nie wspomina o żadnych dodatkowych kosztach, natomiast w przypadku DOC Cheese nie są znane żadne dodatkowe koszty.
Duża część wołowiny z wypasu trafia do sklepów w postaci mięsa mielonego. W przypadku droższej i luksusowej wołowiny często używa się innego pochodzenia, chociaż możliwe jest również mięso różowe.
Ceny wołowiny gwałtownie wzrosły w ostatnich latach. Nie tylko w Holandii, ale także za granicą.
Średnia cena mięsa krowiego w Europie w tym roku również różni się znacząco i pozytywnie w porównaniu z latami poprzednimi.