Kanadyjski gigant mleczarski Saputo miał rozczarowujący drugi kwartał. Obroty pozostały praktycznie stabilne, ale zysk był o ponad 40% niższy niż w analogicznym okresie 2020 r. Głównymi przyczynami były problemy z uruchomieniem po korona lockdown i problemy logistyczne.
Obroty spadły w ciągu trzech miesięcy do końca września z 3,202 miliarda euro do 3,192 miliarda euro. Zysk netto spadł ze 147 mln euro do 85 mln euro. W całym pierwszym półroczu roku obrotowego 2021 obroty nieznacznie wzrosły w porównaniu z tym samym okresem roku ubiegłego, z 6,137 mld euro do 6,209 mld euro. Tymczasem zysk netto spadł o ponad połowę, z 271 mln euro do 131 mln euro.
Stabilny rynek krajowy
Według Saputo rozwój sytuacji na kanadyjskim rynku krajowym był w miarę stabilny, ale warunki na zewnątrz były stosunkowo trudne. Dotyczy to ważnego rynku w USA, ale także w Europie.
W pierwszej połowie roku finansowego Saputo kupił producenta serów Wensleydale Cheese w Wielkiej Brytanii oraz Bute Island Foods, szkockiego producenta wegańskiego „nabiału”. W USA przejęła dwie powiązane spółki w Karolinie. Jeden jest producentem nabiału, drugi – Carolina Aseptic – produkuje żywność wolną od zanieczyszczeń i o długiej żywotności.
Cel długoterminowy pozostaje
Według Saputo to nie sam rynek był przyczyną drastycznego spadku wyników, ale inflacja, braki kadrowe i problemy logistyczne. Spółka uważa zatem, że obecne problemy nie są powodem do obniżania postawionych celów długoterminowych.