Nowozelandzcy członkowie spółdzielni Fonterra będą mogli głosować nad innymi proporcjami własności w przyszłym miesiącu. Celem jest utrzymanie udziału Fonterry w wyrównującej podaży mleka do 2030 r., informuje przewodniczący Peter McBride.
Wymaga to, aby akcje Fonterry – którymi można handlować tylko wewnętrznie – pozostały w rękach aktywnych członków i aby pozostały atrakcyjne i wystarczająco przystępne dla nowych graczy.
Ograniczenie emerytów i akcjonariuszy hybrydowych
Proponuje się zatem, aby maksymalnie 25% udziałów posiadali emerytowani członkowie, a własność udziałów stron hybrydowych, takich jak inwestorzy, którzy chcą skorzystać z sukcesu Fonterry, również była kontrolowana.
Na początku tego roku pierwsze działania mające na celu ograniczenie wpływu partii hybrydowych już dość mocno obniżyły kurs akcji. To początkowo wywołało niepokój, ponieważ udziałowcy zauważyli, że ich ceny spadają, ale w drugim przypadku było zrozumienie i aprobata, mówi McBride.
Akcje płatne
Przystępne cenowo akcje pomagają utrzymać Fonterrę naprawdę w rękach jej członków. Fonterra ma dwa rodzaje udziałów: suchy en prawo akcji. Pierwszy typ nie jest powiązany z prawami dostawy, drugi jest. The akcje prawnicze są oczywiście najważniejsze. Zarząd Fonterra trzyma je w rękach aktywnych członków tak bardzo, jak to możliwe, aby zachować jak najsilniejszy związek z produkcją mleka.
Konkurencja na rynku krajowym
Nowozelandzki gigant mleczarski widzi na swoim rodzimym rynku coraz większą konkurencję ze strony innych podmiotów, takich jak chińscy inwestorzy. To wywiera presję na udział Fonterry w dostawach mleka. Przy wyrównaniu, a nawet spadku podaży mleka od 2030 r., może to wywierać presję na pozycję firmy. Fonterra chce temu zapobiec.
Rząd również musi się zgodzić
Zarząd Fonterra zatwierdził już proponowane zmiany. W grudniu przyjdzie kolej na członków. Muszą zgodzić się na 75% głosów. Potem sama spółdzielnia jest gotowa, ale rząd też musi się na to zgodzić. Dzieje się tak dlatego, że Fonterra, jako dominująca strona rynku, jest związana przepisami, tzw. DIRA (ustawą o restrukturyzacji przemysłu mleczarskiego). Oczekuje się, że rząd nie wyrazi zgody przed 1 czerwca 2022 r. Nie byłoby również zaskoczeniem, gdyby trwało to jeszcze dłużej, sygnalizują imprezy w Nowej Zelandii. Nie wszyscy ministrowie w obecnym rządzie byliby entuzjastycznie nastawieni do zmian.