Poważne zakłócenia logistyczne już w tym roku kosztowały amerykańskich eksporterów produktów mlecznych prawie 1 miliard dolarów (prawie 880 milionów euro). Pod koniec zeszłego tygodnia sami byli tematem szczytowego spotkania amerykańskiej organizacji mleczarskiej NMPF z Białym Domem, ale na razie nie ma rozwiązania.
Amerykańscy hodowcy bydła mlecznego odczują konsekwencje w swoich portfelach, a duzi przetwórcy przewidują znaczne straty. Spółdzielnie mleczarskie California Dairies, które odpowiadają za około 20% amerykańskiego przetwórstwa mleka, twierdzą, że tracą około 45 milionów dolarów miesięcznie, a dziesiątki milionów inwestuje także największy amerykański producent mozzarelli Leprino Foods. Około 20% amerykańskiej produkcji mleczarskiej przekracza granicę, głównie z Azją (Południowo-Wschodnią) i Meksykiem.
Stawką jest niezawodność jako dostawcy
Zdaniem dyrektora generalnego Mike'a Durkina, amerykański eksport produktów mlecznych ponosi „nieodwracalne szkody” z powodu wszystkich problemów. Skarży się, że prawie wszystkie przesyłki eksportowe jego firmy zostały co najmniej raz przeksięgowane i opóźnione, natomiast około stu przesyłek wymagało przeksięgowania XNUMX razy, zanim mogły opuścić kraj, co spowodowało wielomiesięczne opóźnienia. Stawką jest wiarygodność Stanów Zjednoczonych jako dostawcy, mówi Durkin.
Europejscy eksporterzy produktów mlecznych korzystają na tym, ponieważ bez problemów eksportowych w USA amerykańskie mleczarstwo byłoby potężnym konkurentem. Zwłaszcza pod względem ceny. Jednak teraz, gdy USA nie są stabilnym dostawcą, europejskie firmy mogą to wykorzystać.
Przyczyną problemów są nie tylko problemy z przeładunkiem w głównych portach kontenerowych na zachodnim wybrzeżu, takich jak Portland i Los Angeles, ale także bardzo zróżnicowane stawki kontenerowe za kontenery przychodzące i wychodzące (co oznacza, że spedytorzy wolą szybko zwracać kontenery, a nie niż czekać na powolną dostawę produktów mlecznych) oraz poważny niedobór kierowców ciężarówek w USA.
Porty awaryjne w zestawie
Departament Rolnictwa Stanów Zjednoczonych (USDA) zapewnił już we wrześniu pakiet pomocowy w wysokości 500 milionów dolarów (440 milionów euro), ale potrzeba znacznie więcej pieniędzy. Pojawiają się także apele o poprawę linii kolejowych i udostępnienie dodatkowej przepustowości portów, a nawet budowę awaryjnych portów kontenerowych.
Tymi wszystkimi sprawami zajmuje się Grupa Zadaniowa ds. Zakłóceń Łańcucha Dostaw. Mogą czerpać z ogromnej puli pieniędzy duży fundusz infrastrukturalny że Biden jest zajęty przeciąganiem spraw przez Kongres i Senat USA.