Spośród szeregu zbadanych sektorów hodowli zwierząt, sektor mleczarski wykazuje najmniejszy postęp w zakresie dobrostanu zwierząt. Zostało to odnotowane przez grupę działania Wakker Dier po analizie dyskomfortu sporządzonej przez Wageningen Livestock Research. Wakker Dier zlecił tę analizę i chce wykorzystać jej wyniki w przyszłorocznej kampanii publicznej.
„W ciągu ostatniej dekady życie brojlerów, cieląt i świń poprawiło się dzięki ulepszonym przepisom i wymaganiom supermarketów. Nie dla krów mlecznych”, mówi Anne Hilhorst z Wakker Dier. „Holandia zostawia krowy na lodzie”. Hilhorst zdaje sobie sprawę, że sektor mleczarski musi wkładać wiele energii w rozwiązywanie problemów środowiskowych, ale nie chce, aby odbywało się to kosztem dobrostanu zwierząt. „Ważne jest, aby prawdziwy postęp nastąpił także w przypadku bydła mlecznego. Dlatego w kampanii publicznej chcemy skupić się na zwalczaniu powszechnych schorzeń, takich jak zapalenie sutka i problemy z pazurami”.
Raport: Więcej wypasu i koncepcji pomaga
Het raport z Wageningen UR ma stosunkowo umiarkowany ton. Nie chodzi o to, że ulepszenia nie są możliwe i konieczne, ale „ogólnie rolnictwo mleczne charakteryzuje się jako sektor, w którym utrzymują się tendencje w zakresie wzrostu skali, poziomu produkcji i certyfikacji”. „Nie ma większych zmian w zakresie dyskomfortu” – podsumowuje się. Zdaniem badaczy, spośród zidentyfikowanych trendów, te najbardziej są korzystne dla zwierząt, motywowane wymogami koncepcji i innowacjami technicznymi. Najważniejszym przełamaniem trendu jest odwrócenie negatywnego trendu w zakresie wypasu na pozytywny. Hilhorst zauważa, że w koncepcjach tych stosunkowo dużo uwagi poświęca się środowisku, a niewiele dobrostanowi zwierząt.
Dla badaczy z WUR we wszystkich sektorach dominuje pozytyw. „Największym wspólnym mianownikiem wyników analiz jest to, że stopień dyskomfortu wykazuje korzystną tendencję.” Brakowało skoku w przypadku bydła mlecznego, np. w sektorach drobiu, cielęciny i trzody chlewnej. Może to również częściowo mieć związek z datą referencyjną. Badacze z WUR w dużej mierze opierają się na danych z 2018 r., kiedy koncepcje takie jak PlanetProof i program „Better for” Alberta Heijna były jeszcze w powijakach.
Główne problemy
W hodowli bydła mlecznego nadal występują poważne problemy związane z chorobami pazurów i zapaleniem sutka, które występują regularnie i wymagają dużej uwagi. Na tym szczególnie chce się skupić Wakker Dier. Trend w kierunku częstszego wypasu, bardziej przestronnych stajni i lepszych podłóg pomaga wprowadzać ulepszenia. Jak wskazują naukowcy, ważną rolę odgrywa także pojawienie się bardziej dalekosiężnych znaków jakości, zwłaszcza znaku jakości Better Life.
W Holandii nie ma leku na choroby łap i pazurów
systemu monitoringu – zauważa WUR. W tym obszarze możliwa jest poprawa. Oczywiste jest, że jeśli chodzi o ten problem, istnieją znaczne różnice między firmami. Wiele firm nadal ma twarde i gładkie podłogi, ale coraz częściej wyposaża się je w gumową warstwę wierzchnią lub profil antypoślizgowy. Zapalenie sutka to kolejny częsty problem. Co roku zdarza się to u 25% do 33% zwierząt w postaci klinicznej (bezpośrednio obserwowalnej). Ponadto oddzielenie krowy matki od cielęcia powoduje dyskomfort i śmiertelność cieląt. Stwierdza się, że trzymanie cieląt w pojedynczych kojcach wkrótce po urodzeniu również można uznać za źródło dyskomfortu.
Zwiększanie skali nie jest automatycznie negatywne, natomiast trend w kierunku bardziej automatycznych systemów doju można interpretować jako w przeważającej mierze pozytywny dla krów.
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.