Grupa VanDrie ciężko pracuje, aby osiągnąć cele w zakresie klimatu i zrównoważonego rozwoju wyznaczone przez rząd na nadchodzące lata. Zgodnie z raportem zrównoważonego rozwoju z 2020 r. musi to iść w parze z zachowaniem produkcji i łańcucha produkcyjnego w sektorze cielęciny.
Marijke Everts, dyrektor ds. korporacyjnych w VanDrie, wyjaśnia to w swoim wyjaśnieniu Raport roczny CSR firmy.
W zeszłym roku sieć producentów cielęciny, w tym VanDrie, mocno odczuła pierwszą blokadę związaną z kryzysem koronowym. Sprzedaż początkowo spadła o 30%. W 2020 r. skutki były bardziej ograniczone, ale firma została mocno dotknięta. Efektem uczenia się jest to, że VanDrie będzie starał się bardziej rozpowszechnić sprzedaż. Jednak to wymaga czasu, jak podaje firma w raporcie.
Niewiele wszechstronnych, zrównoważonych, stabilnych projektów
Tymczasem trzeba spełnić wymogi m.in. w zakresie emisji. Problem polega na tym, że istnieje niewiele dobrych i uznanych projektów obór cieląt, które zarówno ograniczają emisję, jak i w dalszym ciągu gwarantują dobry dobrostan zwierząt. Częściowo dzięki dotacji na innowacje z prowincji Geldria trwają dalsze prace w tym zakresie.
VanDrie dąży do tego, aby emisje klimatyczne z hodowli cielęciny w 2030 r. były o 49% niższe niż w 1990 r. Sama firma spodziewa się, że do 2025 r. będzie działać praktycznie bez gazu. Jeśli chodzi o dobrostan zwierząt, VanDrie nie chce już importować cieląt z Europy Wschodniej i Irlandii do 2026 roku. W nadchodzącym roku chce także osiągnąć o 15% mniejsze zużycie antybiotyków niż w 2017 roku.
Wskaźnik awaryjności spadł do stanu przed rozpoczęciem redukcji AB
Awaryjność faszerowanych cieląt musi powrócić do poziomu z 2007 roku. Od ubiegłego roku wzrosła awaryjność, co jest niezamierzonym skutkiem ubocznym pierwszej fazy redukcji antybiotyków. Jak podaje VanDrie, w ostatnich latach włożono wiele pracy, aby rozwiązać ten problem.
Dalsze ulepszenia wprowadzane są również na etapie przetwarzania mięsa. W latach 2014-2020 zanieczyszczenie produktów (w wyniku kontaktu mięsa ze skórą, podłogą lub ścianami) zostało zmniejszone o 70%. Ten proces doskonalenia jest kontynuowany. W międzyczasie prowadzone są także badania nad robotyzacją niektórych czynności w przetwórstwie mięsnym. Jednak proces ten, który powinien zapewnić zastąpienie dużej części pracy ręcznej i poprawę higieny, jest wciąż w powijakach.
Ślad surowca
Na potrzeby raportu Grupa VanDrie sporządziła również mapę śladu surowcowego produkcji cielęciny. Wynika z tego, że 4% transportu cieląt składa się z soi i 0,5% z oleju palmowego. Dotyczy to produktu zrównoważonego i certyfikowanego, podkreśla VanDrie. Spośród użytych surowców 80% pochodzi z UE, z czego jedna trzecia pochodzi z promienia 250 kilometrów wokół miejsc produkcji.