Utrzymująca się napięta podaż nadal podtrzymuje ceny bydła rzeźnego; nawet wtedy, gdy nowe środki koronacyjne utrudniają handel mięsem.
Podaż bydła rzeźnego była niska przez cały rok. W połączeniu ze złagodzeniem obostrzeń związanych z koronawirusem sprawia to, że ceny będą nadal rosły. Na początku grudnia pojawiła się informacja, że szczyt został osiągnięty. Zapasy świąteczne się kończą, a nowe ograniczenia związane z koronawirusem spowalniają handel mięsem. Jednak podaż jest tak ograniczona, że ceny bydła rzeźnego wzrosły jeszcze bardziej (po niewielkim spadku).
masakry
Według danych Holenderskiej Agencji Przedsiębiorczości, w ubiegłym roku do 49. tygodnia uboju włącznie dokonano ponad 536.000 453.000 sztuk bydła. W tym samym okresie w tym roku ubito prawie 83.000 15 sztuk bydła. Spadek o XNUMX XNUMX zwierząt, czyli spadek o ponad XNUMX%. W tym roku w Niemczech również odnotowano niewielką podaż bydła, co sprzyja rynkowi holenderskiemu.
Ostatnio ceny krów rzeźnych w Holandii jeszcze bardziej wzrosły. Podczas gdy cena krów wędliniarskich (pierwszej jakości) spadła o grosze kilka tygodni temu, w ciągu trzech kolejnych tygodni wzrastała o grosze. W rezultacie historyczny poziom z listopada został już przełamany. Krowy przeznaczone na kiełbasę (pierwszej jakości) kosztują średnio 3,08 euro za kilogram po uboju.
Chiny zezwalają na brazylijską wołowinę
Największy importer wołowiny na świecie, Chiny, ponownie zezwolił na import brazylijskiej wołowiny. Eksport został wstrzymany na kilka miesięcy z powodu wykrycia dwóch przypadków BSE u brazylijskich krów. Brazylijscy hodowcy bydła wielokrotnie wyrażali swoje niezadowolenie z obecnego stanu rzeczy. Dzieje się tak, ponieważ Chiny są głównym nabywcą brazylijskiej wołowiny. W ciągu pierwszych siedmiu miesięcy roku Chiny zaimportowały z tego kraju ponad 500.000 2,4 ton wołowiny. Stanowiło to wartość ponad XNUMX miliarda dolarów.