Cono Kaasmakers ma – po Evercie Kremerze z Ommen – prezesa, który mieszka niedaleko fabryki serów. Pod jego kierownictwem oraz pod przewodnictwem reżysera Wima Bettena Cono chce jeszcze bardziej się wzmacniać i odkrywać nowe ścieżki. Na przykład w stronę weganizmu. Wszystko dla dobra członków.
Wraz z Gerbenem van Diepenem spółdzielnia Cono po raz kolejny ma przewodniczącego z Północnej Holandii. Tym bardziej prezes, który mieszka niemal obok. Van Diepen mieszka w wiosce Graft, zaledwie kilka kilometrów od Westbeemster. Bliskość geograficzna nie była kryterium objęcia funkcji przewodniczącego, ale „bycie Holendrem Północnym” ma znaczenie. Po prostu dlatego, że tam zlokalizowana jest zdecydowana większość członków i fabryk serów.
Ale jest coś więcej. Van Diepen jest członkiem zarządu od 2018 roku, ma duże doświadczenie administracyjne i wierzy w siłę współpracy. „Widzę, że wśród członków rośnie część „własna”. Widać to w całym społeczeństwie, widać to także w Cono. Pozycja własnej firmy jest coraz bardziej na pierwszym planie, ale jest też wiele rzeczy, które można lepiej zrobić Dlaczego mamy wspólną fabrykę serów? Dzieje się tak dlatego, że nie możemy lub nie chcemy samodzielnie produkować i sprzedawać serów. Cono zbudowało również silną pozycję marki, dzięki której możemy zapewnić wszystkim członkom dobrą cenę mleka .”
Zatem Cono jest nadal silną spółdzielnią?
Van Diepen: „Myślę, że tak. Wynika to również z badań dotyczących zaangażowania członków. Badania te przeprowadzono tuż przed wybuchem korony, czyli półtora roku temu, ale niewiele się zmieni”.
Dyrektor generalny Wim Betten zgadza się: „Z perspektywy biznesowej stworzyliśmy również solidne podstawy. Mamy się dobrze, z jednej strony wciąż najwyższą średnią ceną mleka w Holandii, a z drugiej strony stale rosnącym portfelem dobrze -dochodowe produkty markowe."
Van Diepen: „Nie jesteśmy największym producentem serów pod względem kilogramów, ale mamy dużą markę serów w postaci Beemsterkaas. To nam pomaga”.
Betten: „Oprócz sera Beemster produkujemy więcej serów i wszystkie nasze sery sprzedawane są pod marką. U nas nie produkuje się żadnego szarego sera. Wszystkie sery sprzedawane przez naszych partnerów są sprzedawane pod marką, na którą uzyskali od nas licencję. Razem z nimi nadal budujemy na tych markach. Czas również nam pomógł, więc mamy coś więcej niż tylko ser. Zawsze sprzedajemy te produkty bardziej jako konkretny produkt Cono.
Cono ma dobrą reputację w zakresie wypasu, zrównoważonego rozwoju i klimatu. Wybrałeś pozytywny klimat. Najlepiej jak najbardziej zbiorowo?
Van Diepen: „Chcemy osiągnąć te cele razem, ale członkowie mogą to osiągnąć na swój własny sposób. Nasz program zrównoważonego rozwoju ma 18 punktów do zdobycia, ale musisz zdobyć tylko 15 punktów, aby zdobyć pełną premię.
Betten dodaje: „Fakt, że przeszliśmy na Vlog z całą spółdzielnią, był komercyjnie konieczny i wzmocnił nas”.
Cono korzysta również z chronionego statusu mleka i sera North Holland. Dlatego FrieslandCampina płaci swoim członkom w Holandii Północnej dodatkowe 0,02 euro za kilogram...
Betten: „Cono robi więcej. Nadal przygotowujemy ser North Holland w tradycyjny sposób, bez słodzenia produktu. Zależy nam na jak największej autentyczności, zarówno w procesie produkcji, jak i procesie dojrzewania. A na dodatek że zbudowaliśmy silną markę. Najwyraźniej jest to na tyle inspirujące, że inni lubią kopiować naszą recepturę. Cono była jedyną fabryką sera w Holandii Północnej. Obecnie jest ich więcej niż fabryk.
Cono wytwarza ser w częściowo rzemieślniczy, tradycyjny sposób, z otwartymi pojemnikami na ser. Jednak Cono nie stał w miejscu. W ciągu dziesięciu lat dodano około 100 milionów kilogramów mleka, a obecnie podaż przekracza 400 milionów kilogramów.
Betten: „Na szczęście z roku na rok nasza sprzedaż rośnie. Trzymamy się zasady, że nie produkujemy więcej sera, niż możemy sprzedać. Jeśli mamy za dużo mleka, sprzedajemy je lub robimy z niego inny produkt, np. mleko w proszku Mamy wieżę proszkową w Westbeemster, gdzie zwykle suszymy całą serwatkę i produkujemy mleko w proszku, ale w razie potrzeby możemy nawet sproszkować całe zapasy mleka. Jest to oczywiście opcja tylko w przypadku naprawdę awaryjnych sytuacji.
Cono koncentruje się na Holandii Północnej. Jest tam większość członków, ale jest też część z Overijssel. Jakie są relacje pod względem liczby członków i podaży mleka?
Van Diepen: „Większość członków, dysponujących około 75% mleka, zlokalizowana jest w Holandii Północnej. Pozostali znajdują się w Holandii Wschodniej, a częściowo w Holandii Południowej i Fryzji. Tam, gdzie członkowie są logistycznie bardzo daleko od trasy , mleko jest czasami wymieniane z innymi przetwórcami. Jest to rozwiązanie zrównoważone i oszczędne”.
Cono to przede wszystkim sery, a sery spożywane są coraz rzadziej w tradycyjny sposób. Jest przetwarzany na produkty. Rynek może nie jest nasycony, ale dokąd zmierza?
Van Diepen: „Nie możemy zamykać oczu na główne trendy, takie jak te w kierunku weganizmu. Nie mamy jeszcze gotowego produktu wegańskiego i nie planuje się wprowadzenia go na rynek, ale zastanawiamy się, co możemy i powinniśmy z tym zrobić .”
Opowiedz nam więcej o Cono i weganizmie?
„Jeśli czegoś chcemy, to zawsze musi to wspierać to, co już robimy. To musi mieć wartość dodaną. Myślimy o czymś w kierunku produktów z własnego gospodarstwa. Cokolwiek robimy, zawsze musi to być dobre dla członków .”
Betten zgadza się: „W Cono budujemy markę, czasami nieco postępowo, jak na przykład w przypadku przejścia na produkty wolne od GMO i pracujemy nad łańcuchem pozytywnym dla klimatu. To pasuje do tej listy”.