Japonia boryka się z dużą nadwyżką mleka, która grozi wyrzuceniem. Problem jest tak dotkliwy, że premier Japonii w zeszłym tygodniu podczas konferencji prasowej na temat wariantu omikron wirusa koronowego wezwał ludność do picia większej ilości mleka.
Fumio Kishida, nowy premier Japonii od października, skierował specjalny apel do Japończyków: poprosił Japończyków o picie większej ilości mleka i używanie większej ilości produktów mlecznych podczas przygotowywania posiłków.
5.000 ton mleka
Przemysł mleczarski mocno ucierpiał z powodu koronacji, częściowo dlatego, że konsumuje się znacznie mniej mleka w szkołach. Japoński rząd szacuje, że do końca tego roku trzeba będzie zmyć 5.000 tys. ton mleka. „Chcemy, aby ludność współpracowała w walce z marnotrawieniem żywności poprzez wypijanie dodatkowej szklanki każdego dnia” – powiedział Kishida.
Japoński sektor mleczarski stale rósł w ostatnich latach, osiągając produkcję 7,4 miliona ton w 2021 r., spowodowany niedoborem masła w 2014 r. Japonia jest pod względem mleczarskim jednolitym rynkiem, który niewiele robi w zakresie importu i eksportu i jest dlatego odosobniony wyznaczony.
Sam sektor mleczarski również stara się zwiększyć konsumpcję, oferując duże rabaty. Firma mleczarska Meiji wykorzystała byłego mistrza olimpijskiego w zapasach Saori Yoshidę w kampanii promującej dobre właściwości mleka.
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.