Ceny mleka w proszku rosną co tydzień od prawie sześciu miesięcy. W międzyczasie notowania znacznie zyskały na popularności. W grudniu rynek nieoczekiwanie rósł również dalej. Jednocześnie pojawia się też opór.
Choć sądzono, że rynek mleka w proszku ustabilizuje się, w grudniu ceny nadal rosły. Podobna sytuacja ma miejsce na rynku serów. Wąskie zapasy oznaczają, że kupujący mają krótszą rękę.
W międzyczasie cena DCA za odtłuszczone mleko w proszku (żywność) wzrosła do 3.385 euro za tonę. To usunęło szczyt cen z 2013 roku. Dopiero w 2007 r. rynek osiągnął wyższy poziom, kiedy na krótko pojawił się poziom cen wynoszący 4.000 euro. W kolejnych latach rynek gwałtownie spadł. Takiego zwrotu obecnie nie widać ze względu na ograniczone dostawy i znacznie niższe dostawy mleka w Europie Północno-Zachodniej. Cena pełnego mleka w proszku kształtuje się podobnie i przekroczyła obecnie granicę 4.200 euro za tonę.
Odporność na wysokie ceny
Jednocześnie dalsze podwyżki cen nie są automatyczne. Eksporterzy przetworów mlecznych i agenci handlowi wskazują, że użytkownicy końcowi niechętnie akceptują wyższe ceny. Duży opór wyrazili zwłaszcza nabywcy z Bliskiego Wschodu i Azji. Produkty w proszku znajdują się w magle. Wyższe ceny są konieczne, aby pochłonąć rosnące koszty energii i ceny mleka. Pod koniec ubiegłego roku drobny producent proszków w naszym kraju zbankrutował w wyniku wysokich rachunków za gaz. Chociaż ten przypadek jest odosobniony, pokazuje, że wysokie koszty energii mają znaczący wpływ.
Rynek kontraktów terminowych wskazuje na spadki
Czas pokaże, co będzie działo się na rynku mleka w proszku w 2022 roku. W perspektywie krótkoterminowej wydaje się, że wzrost cen będzie się utrzymywał, a realistyczna cena docelowa wynosi 3.500 euro za tonę. W dłuższej perspektywie nadal pozostaje kwestia skupienia się na takich kwestiach jak fusy z kawy. The ceny rynkowe kontraktów terminowych – które zwykle dają pewne wskazówki – wskazują na spadek. Wszystkie miesięczne kontrakty na rok 2022 na EEX są niższe niż obecne ceny na rynku fizycznym. Innym wskaźnikiem jest to, że potrzeby importowe Chin były już w zeszłym roku dość nasycone, o czym świadczą spadające dane dotyczące importu.