FrieslandCampina wspiera Porozumienie paryskie i holenderskie porozumienie klimatyczne. Od lat z powodzeniem pracuje także nad redukcją emisji CO2, dlatego też nie od razu poczuła się skierowana do zeszłotygodniowego wezwania Milieudefensie, aby w końcu zrobić coś poważnie w sprawie klimatu. Firma wyjaśnia, że dzieje się to już od dłuższego czasu.
„Od lat ciężko pracujemy nad redukcją emisji CO2 w naszej firmie i w gospodarstwach należących do nas producentów mleka. Naszym celem na rok 2030 jest redukcja emisji o 33% (w porównaniu do 2015 r.), co oznacza redukcję emisji o 33% gazów cieplarnianych w gospodarstwach mlecznych należących do członków oraz ograniczenie o 40% naszego własnego łańcucha produkcyjnego” – stwierdzono w oświadczeniu FrieslandCampina.
„Zrównoważony rozwój to jeden z czterech strategicznych priorytetów FrieslandCampina („Odżywianie lepszej planety”). Wiele już osiągnęliśmy i będziemy to nadal robić, zarówno w firmie, jak i w gospodarstwie. Rozważ udostępnienie soi niepowodującej wylesiania jako paszy dla zwierząt, do wykorzystania zielonej energii we wszystkich naszych fabrykach na całym świecie, wykorzystania opakowań nadających się do recyklingu, RMO zasilanych paliwami zrównoważonymi, takimi jak wodór i panele słoneczne, turbinami wiatrowymi i komorami fermentacji obornika w gospodarstwach naszych członków. standardy i metody pomiaru, takie jak inicjatywa docelowa oparta na nauce (SBTI), projekt ujawniania informacji o emisji gazów cieplarnianych (CDP) i ślad środowiskowy produktu (UE).”
Żądaj nowego gabinetu
FrieslandCampina podkreśla, że należy kontynuować zrównoważony rozwój, ale zwraca się o pomoc do nowego gabinetu i ogólnie do polityki. „Dlatego wzywamy nowy gabinet i inne partie do wspólnego i konstruktywnego zajęcia się tym ważnym tematem” – powiedział Amersfoort.