New Zealand A2-Milk Company może zmienić właściciela, donoszą różne media w kraju. Firma ma za sobą kilka złych lat i rozpaczliwie potrzebuje nowych sukcesów, ale oni nie chcą przyjeżdżać. Mówi się, że jedną z zainteresowanych stron jest kanadyjskie Saputo.
Firma A2-Milk Company została założona w 2000 roku i odniosła sukces dzięki oferowanej łatwostrawnej odmianie mleka. Mleko A2 pochodzi od wyselekcjonowanych krów (m.in. Jersey's) i jest bardziej strawne dla konsumentów z nietolerancją laktozy, których jest sporo w Azji.
Najczęściej kupowane przez chińskich turystów
Produkty firmy odniosły szczególny sukces na rynkach eksportowych. Mleko A2 o przedłużonej trwałości i żywność dla niemowląt były często zabierane przez chińskich turystów i innych podróżników, którzy przyjeżdżali odwiedzić Nową Zelandię i Australię, ale były również regularnie eksportowane.
Problemy polityczne w Hongkongu, a także zamknięcie granic Chin z powodu Covid-19 spowodowały gwałtowny spadek sprzedaży i wyników. W pewnym sensie jest to porównywalne ze sprzedażą żywności dla niemowląt Friso przez Hongkong.
Cena akcji długo nie będzie rosła
Obroty Spółki Mleczarskiej A2 zmniejszyły się prawie o połowę, a duża część wartości giełdowej również wyparowała. Nowe kierownictwo również nie mogło wiele zrobić, aby ożywić firmę. W ostatnich tygodniach pojawiły się doniesienia o możliwym przejęciu. Najczęściej wymieniana jest nazwa kanadyjskiego Saputo. Cena akcji w nowozelandzkiej NZX i tak wzrosła o około 7%. W międzyczasie zaangażowane firmy milczą.