Rynek mleka w proszku w Europie w ostatnich tygodniach ustabilizował się, jednak obecnie pojawiają się sygnały wskazujące na dalszy wzrost cen. Jednym z nich jest znaczny wzrost światowego handlu produktami mlecznymi. W tle wojna między Rosją a Ukrainą również może powodować wzrost cen.
Rynek mleczarski przeżywa najdłuższy wzrost cen w najnowszej historii. To już nie jest wiadomość. Pytanie brzmi, czy podwyżki zostaną zatrzymane, czy będą kontynuowane ze stoickim spokojem. To powoduje ból głowy na rynku. W zeszłym tygodniu wydawało się, że wzrost cen dobiegł końca, a ceny m.in. serwatki w proszku cofnęły się o krok.
Zaskakujące GDT
Rynek mleka w proszku może teraz przyjąć zaskakujący zwrot. Podczas aukcji Global Dairy Trade, która odbyła się w tym tygodniu, cena mleka w proszku zaskakująco znacznie wzrosła. Cena odtłuszczonego mleka w proszku wzrosła o 4,7% do 4,481 dolarów za tonę, a pełnego mleka w proszku o 5,7% do 4,757 dolarów za tonę. Dotychczasowe rekordy zostały zniszczone. Potwierdza to, że na całym świecie nadal istnieje duży popyt, mimo że wysokie ceny mleka w proszku stanowią przeszkodę dla importerów.
Ceny mleka w proszku również w Stanach Zjednoczonych stale rosną. To, czy rynek europejski zareaguje, okaże się w nadchodzących dniach. Handlowcy i producenci nadal opisują zapasy jako niezwykle ograniczone, co stanowi duże wsparcie.
Gwałtownie rosnąca cena ropy
Wojna między Rosją a Ukrainą nie ma bezpośredniego wpływu na rynek mleka w proszku. Od 2014 roku do Rosji nie wyeksportowano żadnych palet, a Ukraina odgrywa odizolowaną rolę na rynku mleczarskim. Jednak wojna ma wpływ pośredni. Cena ropy osiągnęła najwyższy poziom i przekroczyła granicę 100 dolarów za baryłkę. Wiele krajów produkujących ropę naftową – takich jak Algieria, Nigeria i Arabia Saudyjska – jest głównymi odbiorcami europejskiego mleka w proszku.
Historia pokazuje, że ceny mleka w proszku zmieniają się wraz z ceną ropy. Wraz ze wzrostem cen ropy rośnie siła nabywcza tych krajów, a wysokie ceny mleka w proszku mogą stać się mniej przeszkodą. Co więcej, wojna może także stanowić zachętę do zwiększania zapasów żywności.