Australijscy hodowcy bydła mlecznego w stanie Wiktoria już od dwóch tygodni mogą sprzedawać swoje mleko na rynku spot. Intencją inicjatywy jest zwiększenie przejrzystości rynku i ograniczenie ryzyka cenowego. Cena mleka może być również ustalona na platformie na dłuższy okres.
Na internetowym rynku spot (działającym na platformie Mercari) dostawcy i nabywcy mleka odnajdują się na otwartej platformie. Rolnicy zajmujący się produkcją mleka w Wiktorii, drugim co do wielkości stanie mleczarskim, zyskują w ten sposób możliwość oferowania mleka wielu przetwórcom, a kupujący z kolei korzystają z usług wielu dostawców. Otwarta dwa razy w miesiącu platforma łączy także procesorów i użytkowników końcowych. Daje to każdemu ogniwu w łańcuchu możliwość monitorowania swoich marż poprzez tzw. transakcje back-to-back.
David Littleproud, australijski minister rolnictwa, twierdzi, że zapewni to producentom mleka silniejszą pozycję konkurencyjną w łańcuchu. Platforma była jednym z głównych założeń obecnego rządu australijskiego, mającym na celu zwiększenie odporności hodowli bydła mlecznego na tym obszarze w łańcuchu. Ponadto rynek publiczny prowadzi do większej przejrzystości, co zdaniem ministra jest korzystne dla łańcuchów żywnościowych.
Do 13 miesięcy do przodu
Tymczasem na platformie dokonano pierwszej transakcji po cenach powyżej 9,60 dolarów australijskich za kilogram suchej masy mlecznej z dostawą w maju. Według holenderskich standardów to grubo ponad czterdzieści. Z dostawą w styczniu 2023 r. sprzedano 100.000 8,50 litrów za 2023 dolara, a sprzedaż miała już miejsce w marcu XNUMX r. Umowy na dostawy zawierane są z wyprzedzeniem od dwóch do maksymalnie trzynastu miesięcy, co pozwala całemu łańcuchowi na pokrycie ryzyka cenowego w dłuższym okresie.
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.