Rozpoczyna się odliczanie: trzy, dwa, jeden. Drzwi stajni otwierają się, oficjalnie otwierając sezon wypasu w Campinie. Po jednej stronie jest gimnastyczka Epke Zonderland. Po drugiej stronie stoi hodowca bydła mlecznego Coen Wantenaar. Dziś (18 marca) w gospodarstwie mlecznym rodziny Wantenaar w Soest rozpoczął się sezon pastwiskowy.
Tradycyjnie jest to wydarzenie o charakterze eventowym o charakterze odświętnym, w którym chętnie biorą udział także media ogólnopolskie. Boerenbusiness Był również obecny i rozmawiał z Wantenaarem. Uważa on, że wydarzenie to stanowi doskonałą okazję do promocji hodowli bydła mlecznego i marki Campina.
Co motywuje Cię do zorganizowania rozpoczęcia sezonu pastwiskowego w Twojej firmie?
„To zabawne i uroczyste wydarzenie, w którym chcielibyśmy wziąć udział. Uroczyste otwarcie drzwi stajni wraz z byłym mistrzem olimpijskim Epke Zonderlandem to po prostu świetna zabawa. Organizacja to sporo kłopotów, ale to też coś daje. Myślę, że ważne jest, aby ujawnić się jako rolnik i nawiązać kontakt ze społeczeństwem. W ten sposób staramy się wnieść pozytywny wkład do holenderskiego sektora hodowli bydła mlecznego i marki Campina, co mi pomaga wiedzieliśmy z góry, czego możemy się dzisiaj spodziewać, ponieważ po raz trzeci w naszej firmie rozpoczyna się sezon pastwiskowy.”
Jak wygląda rolnictwo w Soest, gdzie środowisko staje się coraz bardziej miejskie?
„Liczba producentów mleka w Soest rzeczywiście maleje. Wcześniej na ulicy było czternastu producentów mleka, teraz jest ich tylko garstka. Niemniej jednak region wokół Amersfoort jest przyszłościowy dla hodowli bydła mlecznego. Wojna na Ukrainie uświadamia nam więcej bardziej niż kiedykolwiek potrzeba produkcji żywności Holandia jest doskonałym krajem do produkcji mleka. Musimy to cenić. Krytyczny konsument jest oczywiście w porządku, ale jako branża nie powinniśmy pozwalać sobie na bardziej zrównoważone uczestnictwo w przepływie mleka PlanetProof. Zawiera wytyczne dotyczące podejmowania konkretnych kroków w zakresie zrównoważonego rozwoju.
Wspomniałeś o wojnie na Ukrainie. W rezultacie koszty również znacznie wzrosły. Czy cena mleka jest obecnie na tyle wysoka, że można utrzymać głowę nad wodą?
„Historycznie cena mleka jest obecnie wysoka, ale ceny paszy, energii i nawozów również gwałtownie wzrosły. Przy obecnych cenach pasz cena mleka wynosząca 50 euro za 100 kilogramów nie wystarczy do zapewnienia zdrowej marży. Jednak w obecnej sytuacji Rygorystyczne dostosowanie działalności gospodarczej nie jest rozwiązaniem dla większości rolników. W tym roku spróbujemy uzyskać więcej paszy objętościowej z własnej ziemi”.
Twój ojciec był prezesem spółek będących poprzednikami FrieslandCampina w latach 2001–2011. Jako „syn” prawdopodobnie interesuje Cię także stanowisko kierownicze w spółdzielni mleczarskiej?
„Nie, nie mam ambicji menadżerskich w spółdzielni mleczarskiej. Absolutnie nie. To musi Ci odpowiadać, a w moim przypadku tak nie jest. Poza tym zajmuje to dużo czasu, który wolałbym spędzić na prowadzeniu i dalszym rozwoju naszej farmie mlecznej. Pod tym względem jestem prawdziwym hodowcą krów i być może, jako syn byłego prezesa, znam też zbyt dobrze mniej atrakcyjne strony stanowiska w zarządzie.
Czy jesteś „szczęśliwym” członkiem FrieslandCampina?
„Tak, oczywiście. FrieslandCampina to wspaniała spółdzielnia mleczarska, której jesteśmy dumnym udziałowcem. Oczywiście są pewne problemy, ale nie sądzę, że trawa jest bardziej zielona po drugiej stronie”.
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.