T. Schneidera / Shutterstock

Aktualności Kerry

Irlandzka firma mleczarska Kerry Group chce pozbyć się spółdzielni

21 marca 2022 r - Klaas van der Horst

Irlandzka spółdzielnia mleczarska Kerry, podobnie jak jej rówieśniczka Glanbia, próbuje się zmienić. Dlatego też bada, w jaki sposób ona również może uwolnić się od wielonarodowości, którą sama stworzyła. Spółdzielnia Kerry potrzebuje więcej wysiłku niż Glanbia, aby to rozluźnić. Trudno też o to, że jest to dla spółdzielni swego rodzaju negocjacje z nożem w gardło. Grupa Kerry chce się pozbyć spółdzielni z różnych powodów.

Masz wskazówkę, sugestię lub komentarz dotyczący tego artykułu? Daj nam znać

Istnieje wiele podobieństw pomiędzy obiema irlandzkimi spółdzielniami mleczarskimi, ale są też wyraźne różnice. Obie spółdzielnie mają mniejszościowe udziały w powstałej z nich spółce giełdowej. Są także największym indywidualnym udziałowcem, ale spółdzielnia Kerry ma wyraźnie mniejszy wkład w całą grupę niż Glanbia. Spółdzielnia Kerry ma również mniej członków i kontroluje mniejszy basen mleczny. Z drugiej strony grupa Kerry doświadczyła bardziej udanej ekspansji, a także odeszła dalej od swojej pierwotnej działalności niż rywalka Glanbia. Ta ostatnia firma pozostała aktywna głównie w branży mleczarskiej, a Kerry Group rozwinęła się, jak sama twierdzi, w szeroką grupę smakowo-spożywczą. Coraz bardziej zmierza w stronę profilu roślinnego.

przepiłowanie
Grupa Kerry realizuje obecnie większość swojej sprzedaży w USA i stała się w znacznie większym stopniu przedsiębiorstwem zajmującym się branżą ogólnospożywczą niż mleczarską.

Grupa Kerry rozwija się szybciej niż branża mleczarska
W zeszłym roku Grupa Kerry wzrosła o 8%, osiągając obroty w wysokości 7,8 miliarda euro. Z tego 876 mln euro można zaksięgować jako zysk. Podział zysku wyniósł 95,2 centów na akcję. To o 8,7 centa więcej niż w 2020 r. Oddział mleczarski Kerry należy do działu dóbr konsumpcyjnych, którego obroty wynoszą 1,1 miliarda euro. Kerry stwierdził, że w zeszłym roku dział ten osiągnął dobre wyniki, odnotowując wzrost obrotów o 6% i doskonałe marże. Nie jest to jednak dywizja, w której panuje największy wzrost i nie jest to dywizja, od której Kerry oczekuje najwięcej. Tak naprawdę działalność mleczarska spowalnia wzrost całości. Co więcej, najwyższe kierownictwo grupy uważa, że ​​rolnikom uczestnictwo w giełdzie jest trudniejsze niż zwykłym właścicielom akcji. Dlatego też najwyższe kierownictwo chce pozbyć się biznesu mleczarskiego.

Nie za przyjazną cenę
Nie ma również żadnych względów emocjonalnych, aby utrzymać działalność mleczarską w tej grupie. Możliwość sprzedaży przemysłu była omawiana kilkukrotnie, początkowo ze spółdzielnią Kerry. Powinna była wykupić dział mleczarski poprzez spółkę joint venture, w której spółdzielnia stałaby się 60% właścicielem, a Kerry Group 40%. Ale nie za przyjazną cenę.
{{dataviewSnapshot(6_1647813211)}}

W ciągu ostatnich dwóch lat toczyły się poważne negocjacje w sprawie sprzedaży działalności mleczarskiej. Nie osiągnięto jeszcze żadnego porozumienia. Według doniesień zarząd Kerry Group chciał zebrać w zeszłym roku 800 milionów euro, podczas gdy spółdzielnia nie chciała przekroczyć kwoty około 600 milionów euro. Spółdzielnia zakładała, że ​​na zakup wykorzysta pozostałe 12% udziałów w grupie.

Negocjacje kosztują prezesa
Nie jest jasne, co dokładnie wydarzyło się podczas nieudanych prób przejęcia, ale kosztowały one głowę wieloletniego prezesa spółdzielczości Mundy'ego Hayesa. Zastąpił go nowicjusz Dennis Caroll. Być może uda mu się jeszcze pomyślnie zakończyć prywatyzację, ale musi działać szybko. Powiedziano mu, że jeśli potrwa to zbyt długo, poszukiwany będzie inny nabywca. Ponadto Grupa Kerry nie chce już dawać gwarancji na cenę mleka od 2026 roku. Tymczasem Caroll ma więcej zmartwień na głowie. Musi zadbać o pogodzenie różnych interesów w ramach spółdzielni, która liczy ponad 3.500 aktywnych członków.

Aktywny wobec odpoczywających członków
Aktywni członkowie, którzy nadal dostarczają mleko i dlatego są posiadaczami „mokrych” udziałów, są zainteresowani możliwie najniższym kursem konwersji, podczas gdy członkowie nieaktywni już – około 9.000 1 jednostek – chcą możliwie najwyższego kursu. Chcieliby zebrać jak najwięcej pieniędzy ze sprzedaży spółek mleczarskich. Przedsiębiorstwa te są skupione głównie w południowo-zachodniej Irlandii i kontrolują zasoby mleka o wartości około 152 miliarda kilogramów. Cała grupa posiada 22.000 zakłady produkcyjne i zatrudnia 36 XNUMX pracowników w XNUMX krajach.

Zadzwoń do naszego działu obsługi klienta 0320 - 269 528

lub e-mail do wsparcie@boerenbusiness.nl

chcesz nas śledzić?

Otrzymuj nasz darmowy newsletter

Aktualne informacje rynkowe codziennie w Twojej skrzynce odbiorczej

Zaloguj się