Sybrand Bouma

Wywiad Mleko

„Ekologiczna hodowla bydła mlecznego może zamknąć łańcuch z powodu wojny”

21 marca 2022 r - Klaas van der Horst

Konsekwencje wojny na Ukrainie nie są łatwe do rozwiązania dla wszystkich sektorów ekologicznych, ale w przypadku ekologicznego rolnictwa mlecznego konsekwencje są do opanowania. Zapewnia to Sybrand Bouma, prezes stowarzyszenia De Natuurweide.

Masz wskazówkę, sugestię lub komentarz dotyczący tego artykułu? Daj nam znać

Bouma: „Zauważyłem, że wszędzie lobby zwalnia, zwalnia w związku ze strategią „od pola do stołu” itd. Nie myślę o tym w ten sposób. Moim zdaniem to właśnie jest ten moment aby odpowiednio rozwiązać tę sytuację. Ekologiczna hodowla bydła mlecznego jest już w dużej mierze samowystarczalna. Teraz musimy wytrwać!”

Nie odczuwasz konsekwencji zakłóceń w dostawach surowców i tym podobnych?
„My też odczuwamy tego konsekwencje, bo w naszej branży surowce również pochodzą z Ukrainy. Jednak bez tego musimy sobie poradzić. Ze względu na regulacje ekologiczne wielu producentów mleka ekologicznego jest już w większym lub mniejszym stopniu powiązanych z ekologiczni rolnicy zajmujący się uprawami rolnymi. Nazywa się to sektorowymi organicznymi powiązaniami gruntów, gdzie ludzie są przyzwyczajeni do zawierania porozumień w sprawie obornika, ale często także paszy. Istnieją również ekologiczni producenci mleka, którzy są całkowicie samowystarczalni, a inna część zawarła porozumienia w sprawie paszy z dostawcą pasz. W tym przypadku mogą wystąpić różnice w skutkach.”

Ekologiczne rolnictwo mleczne chce w dalszym ciągu wycofywać niewielką część konwencjonalnych środków produkcji

Sybrand Bouma (Łąka natury)

„Wpisuje się to również w strategię niewpuszczania już wszystkiego, co jest wspólne do naszego systemu. Ekologiczna hodowla bydła mlecznego ma zatem na celu dalsze wycofywanie niewielkiej części wspólnego wkładu. Propozycje sektora dotyczące obornika i ściółki nie zostały jeszcze przyjęte przez ministerstwo na ten rok. Mamy nadzieję, że w 2023 r. ponownie podejmiemy kroki w tym zakresie.”

„Nie pomaga to, że ciągle jesteśmy konfrontowani z panującymi myślami (Bouma znaczy: inspirowani myśleniem o rolnictwie konwencjonalnym). Przykładowo w zeszłym tygodniu wpłynęło pismo z Ministerstwa Rolnictwa, Przyrody i Jakości Żywności z prośbą za niewielką część. powszechne w paszach organicznych. W ogóle nie było to z nami omawiane. Mamy system, który działa dobrze, nie schrzańcie tego, powiedziałbym.

Skąd taka prośba? Z sektora paszowego?
„Na to wygląda. Jednak kieruje nim kilka osób, które obecnie mają kłopoty z kilkoma niezbędnymi surowcami. Zdecydowana większość ma swoje sprawy dobrze ułożone”.

Brzmisz bardzo odpowiedzialnie, ekologicznie, ale są też firmy zajmujące się ekologiczną hodowlą bydła mlecznego, które są bardziej nastawione na produkcję. Nie wszyscy zgodzą się z Twoją wizją.
„W ramach systemów ekologicznych mamy wspólny interes. Konsekwencje dla poszczególnych przedsiębiorstw w ramach tych ram mogą się znacznie różnić, ale dzięki wspólnym konsultacjom mogą pojawić się nowe spostrzeżenia i rozwiązania. W rolnictwie ekologicznym jesteśmy do tego przyzwyczajeni”.

Środki mające na celu uczynienie sektora jeszcze bardziej samowystarczalnym, a tym samym mniej zależnym od importu i tym podobnych, są kosztowne. Cena mleka organicznego rosła wolniej niż cena mleka konwencjonalnego. Czy to nie jest trudne?
„Wzrosła także cena mleka organicznego. Naturalnie istnieje równowaga między przychodami i kosztami, a co za tym idzie – programem rozwoju”.

Zadzwoń do naszego działu obsługi klienta 0320 - 269 528

lub e-mail do wsparcie@boerenbusiness.nl

chcesz nas śledzić?

Otrzymuj nasz darmowy newsletter

Aktualne informacje rynkowe codziennie w Twojej skrzynce odbiorczej

Zaloguj się