Inflacja żywności w Kanadzie wyniosła w marcu 8,7% w porównaniu z tym samym okresem ubiegłego roku. Inflacja żywności jest zatem wyższa niż ogólna inflacja w kraju Ameryki Północnej, która w zeszłym miesiącu wyniosła 6,7%. Największą przyczyną inflacji cen żywności są szybko rosnące ceny produktów mlecznych.
Podobnie jak w wielu krajach, Kanada nie może uniknąć dewaluacji monetarnej. W przeciwieństwie do Holandii inflacja żywności w Kanadzie jest wyższa niż inflacja ogólna i jest to uderzające. Ogólna inflacja oczywiście w większym stopniu wpływa na wzorce wydatków konsumentów, ale według Bank of Canada psychologiczny wpływ inflacji żywności jest większy. To zdarza się co tydzień.
Szczególnie szybko rosnące ceny produktów mlecznych w supermarketach napędzają inflację żywności. Wyróżnia się ceną masła, która wzrosła o 16%, ale ceny serów również wzrosły o 10% w ciągu jednego roku. Takiego wzrostu cen nie było od 1983 roku. Oprócz nabiału ceny mięsa wzrosły również o 10–15%, co stanowi największy wzrost od początku lat 90. XX wieku.
Supermarkety odnotowują wzrost zysków
Konsumenci z podejrzliwością patrzą na ceny żywności, zwłaszcza że trzy największe sieci supermarketów w kraju (Loblaw, Sobeys Parent Empire i Metro) w swoich najnowszych raportach kwartalnych odnotowały wyższe zyski, co również zaskoczyło analityków. Wielcy producenci żywności twierdzą, że korzyści wynikają z aspektów innych niż wzrost cen żywności. Zdaniem supermarketów wyższe ceny żywności wynikają ze wzrostu cen na początku sieci.