Ukraińska produkcja i przetwórstwo mleka stopniowo odradza się po wojnie, która w ostatnich miesiącach ogarnęła znaczną część kraju. W miarę jak bitwa skupia się bardziej na wschodzie i południowym wschodzie, życie w pozostałej części kraju staje się coraz bardziej żywe.
Ministerstwo Rolnictwa podaje, że około 70% sektora mleczarskiego wróciło już do normalnej pracy. Podaż coraz częściej wraca do rytmu sprzed nalotu i sprzedaż produktów również coraz częściej przebiega według starych schematów, choć oczywiście nie wszędzie. W niektórych miejscach zniszczenia były po prostu zbyt duże. Potrzeba więcej czasu na regenerację. Komisja Rolnictwa ukraińskiego parlamentu jest zadowolona z poczynionego postępu i sygnalizuje dalsze pozytywne zmiany.
Eksport również wraca na właściwe tory
Na początku inwazji producenci mleka byli często zmuszeni do wstrzymywania lub przerywania produkcji z powodu ataków na zakłady produkcyjne, zakłóceń w dostawach i innych problemów logistycznych. W większości kraju to już przeszłość. Część eksportu nawet zostaje wznowiona.
W kwietniu wyeksportowano 5.630 ton produktów, czyli tylko o 21% mniej niż w kwietniu 2021 r. – zauważyła komisja ds. rolnictwa. Jednakże z powodu wojny, a zwłaszcza ze względu na podrożenie produktów importowanych, duża część importowanych towarów jest zastępowana. Konsumenci kupują więcej własnych, tańszych produktów ukraińskich. Import jest dodatkowo kosztowny. Częściowo w efekcie spadł w kwietniu także import przetworów mlecznych do 3.326 ton, czyli o 62% mniej niż rok wcześniej.
Podaż paszy dla zwierząt gospodarskich nadal budzi obawy
Nadal istnieją obawy dotyczące dostaw wystarczającej ilości dobrej paszy dla zwierząt. Ze względu na działania wojenne i niewykryte materiały wybuchowe zbiory nie mogą odbywać się wszędzie. Poważnym problemem są także gwałtownie rosnące ceny szeregu surowców dla hodowli bydła mlecznego. Koszty pasz stanowią od 70% do 80% wszystkich kosztów w ukraińskich gospodarstwach mlecznych.