Belgijsko-holenderska spółka zajmująca się handlem mlekiem (MTC) zakończyła rok finansowy 2021 poważną stratą pod koniec ubiegłego tygodnia. Stało się to na burzliwym posiedzeniu w Tilburgu, podczas którego do dymisji podała się także duża część zarządu.
Zgłasza to grupa niezadowolonych członków (którzy stracili średnio ponad 100.000 XNUMX euro w depozytach), a współdyrektor Filip Tilleman i inni członkowie potwierdzają to. Nie chce jednak komentować więcej. Dyrektor Dirk Coucke twierdzi, że również nie jest w stanie odpowiedzieć.
Napięta atmosfera
Według obecnych na spotkaniu atmosfera przebiegała w niezwykle napiętej atmosferze. Wielu rolników sprowadziło prawników, a nawet komornika. Próbowali oni zweryfikować, kto był obecny i kto wystawił pełnomocnictwa – najwyraźniej dlatego, że nie było pewności, czy z głosami i mandatami wszystko pójdzie dobrze. Prawnikom nie pozwolono jednak być obecnymi podczas głosowania nad rocznym sprawozdaniem finansowym. Głosowanie odbyło się dopiero bardzo późnym wieczorem. Do tego czasu wielu uczestników korzystających z technologii cyfrowej już dawno zrezygnowało, między innymi dlatego, że trudno było śledzić spotkanie na odległość, a czasami nawet jedyny mikrofon był wyłączony – mówi jedna z zaangażowanych osób.
Nocna decyzja
O wpół do drugiej w nocy dla zarządu było jasne, że księgi za rok 2021 można zamknąć i według obecnych należy zgłosić stratę w wysokości 30 mln euro. Wynik głosowania byłby 55% za i 45% przeciw. Do dymisji podał się także prawie cały holenderski zarząd i część belgijskiego zarządu. Istnieją różne opinie co do tego, jak regulacyjne były wówczas decyzje. Według Hermana Overmarsa, obecnie byłego dyrektora, holenderski zarząd również nie jest legalny, ponieważ nie jest zarejestrowany w Izbie Handlowej. „Odkryłem to później. Byliśmy fałszywą tablicą”. Uważa także, że coroczne zgromadzenie, które odbyło się w zeszłym tygodniu, nie odbyło się zgodnie z przepisami, ponieważ odbyło się na terytorium Holandii i jest to sprzeczne ze statutem – mówi. „Ponadto głosowanie za pośrednictwem Zoom jest zabronione, a wyników głosowania nie można niezależnie zweryfikować”.
Kontynuuj zakrywanie
Zdaniem obecnych obecny zarząd chce dalszego ograniczania cen mleka na poziomie 48–50 centów. Wielu członków nie widzi już takiej opcji. Częściowo dlatego, że straty stały się zbyt duże, a częściowo dlatego, że uważają, że wspomniane ceny są zbyt niskie w stosunku do gwałtownie zwiększonych kosztów.
Zaangażowany prawnik
Członkowie i byli członkowie MTC chętnie dzielą się swoimi doświadczeniami z MTC, ale niemal wyłącznie anonimowo. Wstydzą się sytuacji, w jakiej się znaleźli. „Myśleliśmy, że uczestniczymy w działającej w dobrej wierze i profesjonalnej organizacji, ale zostaliśmy wprowadzeni w błąd. Częściowo było tak dlatego, że zarząd miał wsparcie DLV. Wszystko zostało zrobione przy użyciu materiałów papierniczych DLV i niektóre osoby również tam pracują. Naszym zdaniem DLV jest zatem częściowo odpowiedzialna.” Overmars nazywa MTC „piramidą”. „Porównajcie to ze swapami stóp procentowych. W międzyczasie Coucke nie odczuwa bólu, ponieważ zbiera od brokerów pół miliona rocznie. To zostało już załatwione”. Niektórzy rolnicy wynajęli kancelarię prawniczą CliffordChance z Brukseli, aby ubiegać się o zadośćuczynienie.
„Zarząd MTC podejmował wszelkiego rodzaju decyzje. Ale w jaki sposób, na jakiej podstawie i z jakim mandatem jest dla nas niejasny. W każdym razie zachowali się inaczej, niż nam wmówiono. Ale jak to sprawdzić?” , powiedział członek. Według członków nie ma nawet protokołów z posiedzeń zarządu.