Wysokie ceny mleka w konwencjonalnych hodowlach mlecznych z pewnością miały szczególny wpływ w ostatnich miesiącach, co w dużej mierze zostało niezauważone. Z wyjątkiem ekologicznych hodowców bydła mlecznego, ponieważ zarejestrowali to z mieszanymi uczuciami i ulgą.
Chodzi o to, że cena mleka ekologicznego nie była w stanie nadążyć za wzrostem dominujących cen mleka. Wynika to m.in. z porównania kształtowania się cen w Boerenbusiness wspólny en porównania cen mleka ekologicznego.
Podczas gdy w zeszłym roku różnica w cenie mleka wciąż wynosiła 10 do 12 centów za kilogram, obecna różnica w cenie zmniejszyła się do około 5 do 6 centów za kilogram. Nie dotyczy to wszystkich hodowców bydła mlecznego, ale dotyczy to największej liczby. Co więcej, ta mniejsza różnica w cenie jest teraz dostępna w bardzo różnych stosunkach cenowych.
Dotyczy to sytuacji w Holandii. Liczba ekologicznych hodowców bydła mlecznego nie wzrosła w ostatnich latach poważnie, pomimo wszelkiego rodzaju zachęt.
Nadmierna stymulacja francuskiego rolnictwa ekologicznego
We Francji to inna historia. Ze względu na wszelkiego rodzaju zachęty, liczba ekologicznych hodowców bydła mlecznego gwałtownie wzrosła w ostatnich latach, do około 10% całkowitej liczby hodowców bydła mlecznego (ale nie do 10% puli mleka). Wzrost był tak silny, że cena mleka znalazła się pod poważną presją. Tak było już w zeszłym roku, zanim normalna cena mleka na całym świecie gwałtownie wzrosła. W rezultacie ekologiczni hodowcy mleka wpadli w poważne kłopoty. Zwłaszcza członkowie spółdzielni Biolait, która reprezentuje wyłącznie ekologicznych producentów mleka. W przypadku przetwórców posiadających zarówno konwencjonalnych, jak i ekologicznych hodowców bydła mlecznego, ból dla ekologicznych hodowców bydła mlecznego może być nieco złagodzony kosztem konwencjonalnego przepływu mleka.
Dużo amortyzowanego mleka
W międzyczasie nie umniejszało to faktu, że dużą część mleka ekologicznego we Francji trzeba było odpisać do mleka konwencjonalnego, a produkt ekologiczny nie był opłacalny. Taka sytuacja trwała mniej więcej do kwietnia, maja 2022 r. Ekologiczni hodowcy mleka nie otrzymywali więcej niż około 40 centów za litr mleka.
Sprzedawane drożej niż zwykle
Duża część tego mleka była nadal „zamortyzowana”, ale w międzyczasie została sprzedana po wyższej cenie na rynku spot iw obiegu konwencjonalnym. Szczególnie nabywcy w Europie Północnej w ostatnich miesiącach chętnie płacili 50 centów lub więcej za francuskie mleko.
Tymczasem cena mleka ekologicznego we Francji wyraźnie rośnie, bardziej w kierunku 50 centów. Jednak nadal nie jest to spowodowane rosnącym zapotrzebowaniem na produkt ekologiczny. Może kiedyś się to stanie, ale na razie pozostanie to konwencjonalny rynek mleczarski, który utrzymuje „czysty” rynek produktów ekologicznych. Braki na głównym rynku są nadal takie, że dzieje się to bez wysiłku. Przy obecnych cenach śmietanki i proszków nadal można zapłacić okazyjną cenę 60 centów za kilogram mleka lub tylko kilka centów mniej za francuskie mleko o niższym poziomie tłuszczu i białka.
Konsumenci prawie nic nie zauważają
W Holandii i krajach skandynawskich za ekologiczne mleko surowe płaci się znacznie wyższe ceny niż we Francji, ale wartość dodana mleka ekologicznego nadal nie została przywrócona na poziomie przetwórstwa w przemyśle z cenowo-technicznego punktu widzenia. Branża wie, jak sobie z tym poradzić, konsument prawie tego nie zauważa. Jest to szczególnie niefortunne dla ekologicznych hodowców bydła mlecznego.