Shutterstock

Analiza Kaas

Rynek serów jest słaby, ale nie grozi załamanie

27 Lipiec 2022 - Wouter Baan

Ceny sera od kilku tygodni spadają. Na rynku płata figle głównie obawy o możliwy spadek popytu. Istnieją również czynniki, które mogą spowolnić lub przełamać trend spadkowy. 

Masz wskazówkę, sugestię lub komentarz dotyczący tego artykułu? Daj nam znać

Notowania DCA dla Gouda i Edam spadły w zeszłym tygodniu poza psychologiczny limit 5.000 euro za tonę. Szanse utrzymywały się powyżej tego limitu przez nie mniej niż 16 tygodni. Niewielu znawców rynku pomyślałoby, że przekroczenie tej granicy jest możliwe. Jednak ze względu na inflację, która mocno uderza również w cały rynek produktów mlecznych, historyczne przepisy dotyczące cen zostały złamane.

Rok temu notowania były stabilne, przez krótki czas powyżej poziomu 3.000 euro za tonę. Ogromne ożywienie cen rozpoczęło się powoli w sierpniu. Rajd nabrał realnych kształtów we wrześniu i trwał do początków 2022 roku. Poziom cen wynoszący 4.500 euro za tonę wydawał się pułapem, aż do wybuchu wojny na Ukrainie. Następnie rynek serów ponownie się ożywił, a ceny wzrosły o kolejne 500 euro. Strach i panika były największymi motywatorami. Samo w sobie niewiele zmieniło się na europejskim rynku serów, gdyż ani Ukraina, ani Rosja nie są nabywcami. Zmiana nastąpiła od początku czerwca. Wojna w mniejszym stopniu dominuje w wiadomościach, co również wygasza niepokoje na rynkach towarowych. Oprócz nabiału spadają także inne wysokie ceny towarów, takich jak olej i olej palmowy.

Pochmurny obraz rynku 
Pytanie, które teraz się pojawia, to jak długo trend spadkowy będzie się utrzymywał. Koktajl czynników daje niejasny obraz. Chociaż podaż mleka w Europie Północno-Zachodniej zbliża się do najniższego poziomu sezonowego w listopadzie, następuje odbudowa (z roku na rok). Plus był widoczny nawet w Holandii w zeszłym miesiącu. Jednocześnie w krajach Europy Południowej panują obecnie ekstremalne upały i możliwe skutki suszy. Może to mieć wpływ na europejską produkcję mleka.

Popytowa strona rynku również jest nadal owiana tajemnicą. Inflacja wywiera presję na siłę nabywczą konsumentów. Ale czy to również spowoduje spadek popytu na rynku serów? Lider na rynku FrieslandCampina w objaśnieniu danych półrocznych wskazał, że spółka sygnalizuje zmianę. Marki A wymieniane są na marki własne. Dopóki wolumen sprzedaży nie ulegnie zmianie, nie stanowi to zagrożenia dla podstawowych cen przetworów mlecznych. W końcu zmiana popytu nie musi oznaczać jego spadku. Najbardziej narażeni na inflację wydają się producenci skupiający się na górnej części rynku serów. 

Sytuacja producentów w drugiej połowie tego roku jest nadal względnie stabilna. Klienci z kolei często są objęci ubezpieczeniem na krótki okres, ale czekają na rozwój sytuacji. W końcu pomysł jest taki, że może być tylko taniej. Logiczna myśl, biorąc pod uwagę obecną sytuację rynkową. Jednak duże obniżki nie wydają się prawdopodobne. Wynika to z utrzymujących się niskich zapasów i sezonowego spadku podaży mleka. Załóżmy, że w nadchodzących miesiącach ceny serów na Ukrainie powrócą do przedwojennego poziomu, to z historycznego punktu widzenia nadal będą one wysokie. Oznacza to również, że ceny mleka uzyskiwane przez hodowców utrzymują się na dość solidnym poziomie.

Zadzwoń do naszego działu obsługi klienta 0320 - 269 528

lub e-mail do wsparcie@boerenbusiness.nl

chcesz nas śledzić?

Otrzymuj nasz darmowy newsletter

Aktualne informacje rynkowe codziennie w Twojej skrzynce odbiorczej

Zaloguj się