Ceny sera, zwłaszcza żółtego, nadal rosną w tym tygodniu, mimo że rynek był raczej spokojny. Branża mleczarska nadal znajduje się w okresie świątecznym. Oznacza to, że nie należy przywiązywać zbyt dużej wagi do ruchów, które są już widoczne – w górę i w dół. Prawdziwa praca zacznie się ponownie we wrześniu.
Jednak wzrost cen, zwłaszcza serów Gouda i Edam, jest uderzający. Należało się spodziewać, że ceny sera spadną wraz z cenami innych produktów mlecznych. Ale najwyraźniej kupujący byli zbyt niepewni i nie zabezpieczyli się odpowiednio przed latem. Obecnie popyt częściowo nadal dotyczy dostaw krótkoterminowych. Producenci sera wykorzystują tę sytuację i podnoszą ceny.
Rosną ceny przede wszystkim serów Gouda i Edam, ale na rosnącym popycie zyskuje także mozzarella. Na razie nie widać żadnych oznak zwiększonego popytu na Cheddar.
Oczekuje się, że sytuacja rosnących cen sera i spadających cen proszku nie potrwa długo, zwłaszcza jeśli ceny mleka w proszku będą nadal spadać, tak jak to miało miejsce wcześniej w tym tygodniu na aukcji GDT. Na razie efekt ten jest ledwo zauważalny. Podczas gdy Arla sprzedała na giełdzie GDT kilkaset ton odtłuszczonego mleka w proszku po cenach nieco powyżej 3.400 euro za tonę, notowania DCA na odtłuszczone mleko w proszku w tym tygodniu nadal utrzymują się na poziomie znacznie powyżej 3.600 euro za tonę.
Ceny żywności i paszy znów się do siebie zbliżają
Uderzające jest to, że ceny paszy w postaci odtłuszczonego mleka w proszku i serwatki w proszku nieznacznie wzrosły w tym tygodniu, zbliżając je do cen spożywczych wariantów tych produktów. Wygląda na to, że ceny paszy spadły wcześniej odrobinę za bardzo. Tego rodzaju korekty mogą zdarzać się również na normalnym rynku, ale wydają się też dość typowe dla obecnego „wąskiego” rynku w świątecznym nastroju. Niewielkie odchylenia mogą czasami prowadzić do stosunkowo dużych zmian, które są później korygowane.
Cena masła była zadziwiająco stabilna w porównaniu do zmian cen innych głównych produktów. Jakaś zmiana nastąpiła, ale naprawdę tylko marginalna. Cena europejskiego masła jest wyraźnie wyższa niż na rynku światowym, na przykład jest o prawie 2.000 euro za tonę droższa niż w Nowej Zelandii. Mimo to nie widać większych zagrożeń dla ceny masła. Popyt na razie nie spada, nie ma strajku kupujących, ale wręcz przeciwnie, wciąż brakuje, zwłaszcza na rynku francuskim.
Cena śmietany wzrosła w tym tygodniu jeszcze bardziej. Z drugiej strony koncentrat mleka odtłuszczonego musiał oddać piórko. Jednakże produkt ten niewiele odbiega od średniej długoterminowej z ostatnich miesięcy.
Ceny surowego mleka wykazują zróżnicowane trendy. W Holandii są one nieco słabsze, podobnie jak w północnych Niemczech, natomiast w południowych Niemczech rosną. Przy bliższym przyjrzeniu się temu nie jest to zaskakujące, ponieważ im dalej na południe Europy, tym bardziej odczuwalne są skutki trwającej suszy. Na południu najszybciej spada podaż mleka. To jest również powód, dla którego coraz więcej produktów mlecznych, na przykład z południowych Niemiec, przekracza Alpy i trafia do Włoch.